RSS

matka obrazy

Patrzysz na posty wyszukane dla zapytania: matka obrazy






Temat: Moralność na prąd
W tekście chodzi o rzekomą obrazę matki braci Kaczynskich i porównanie
metalności Gosickiego (zaskarżył artykuł w Tagezaitung do prokuratury)z
mentalnościa ulubionego PiS-posła pani Kingi Dunin. Mentalność ta sama, trudno
nie widzieć.
Sam się zastanawialem o jak tu obrazę matki chodzi, dlaczego prezydent Kaczynski
mówił o tym z takimi emocjami. Wzburzony był niemiłosiermnie.
Podzielam zdanie p. Kingi Dunin, że żadnej obrazy matki nie było, bo niby w
czym? W stwierdzeniu, że mieszka z synem?
Złośliwostką było, że mieszka bez ślubu, choć sam bym rzekł, ze śluby to tam są
zawarte a dot. wiktu i opierunku.
Sam Jarosław Kaczynski nie miał żadnych skrupułów zwierzać się publicznie, że
jest od matki wręcz uzależniony, że oddaje jej zarobione pieniądze a staruszka
szykuje mu łóżko jak wraca późno z partyjnej roboty.
I jeśli ktokolwiek obraził matkę to Jarosław Kaczynski sam osobiście -
przyznajac się, że zamiast się matką opiekować, wynajac do pomocy jakaś gosposię
czy opiekunkę do matki, wszak jest w wieku ok. 80-lat, wykorzystuje ją po prostu
jako osobistą niankę.
Ten podstarzały dzieciak ma 57-lat i wypadałoby, by dorosnął po prostu.
I to chciała nam powiedzieć Kinga Dunin.



Temat: Święty obraz podczas ślubu
Z tą tradycją spotkałam się niedawno i to w...kościele mojego Narzeczonego
(Małopolska Północna) Mogę jedynie napisać, jak On mi to wyjaśniał i
Przyszła_Teściowa
Obraz, lub obrazy (bo widzieliśmy akurat parę z dwoma) kupuje, jak napisałaś,
matka. Mogą przedstawiać Maryję, ale i Józefa czy też jakieś sceny z życia
Jezusa, świętych itd.
Podczas ślubu, na którym przy okazji Świąt BN byliśmy, obrazy (Józef i Maryja)
były święcone po mszy, a potem idąca przed Parą Młodą parka dzieciaków (pewnie z
rodziny) niosła je, gdy wychodzili z kościoła.
Obraz powinien wisieć potem w domu Młodych (niekoniecznie nad łóżkiem ).
Jeśli chodzi o nas, to obrazu mieć nie będziemy (na szczęście ), bo u mnie nie
ma takiej tradycji
Jesli u Ciebie też takiej nie ma, to nie widzę powodu, byś Ty ją kultywowała. I
z drugiej strony - jesli nia ma, a chcesz mieć, to po prostu to zrób Uprzedz
tylko księdza dającego Wam ślub - On też może nie znać tej tradycji
Podobno jakiś czas temu w mojej parafii była taka tradycja, że Młoda Para
musiała mieć świece (podobne jak do chrztu)i w którymś momencie z tymi świecami
szli dookoła ołtarza. Teraz też się chodzi, ale bez świec
Jak więc widać, co region, to obyczaj Można kultywować, ale nie trzeba Można
też wprowadzaać nowe
Pozdrawiam





Temat: Ulubione sceny
"Zmiennicy" to mój ulubiony serial/film, ubolewam, że nie mogę teraz pooglądać
wszystkich odcinków, nie mam do nich dostępu...ale cały film jest genialny,
każda scena jest perfekcyjna a każde wypowiedziane w nim zdanie jest idealnie
trafione w dziesiątkę!!!
Ciężko jest wybrać ulubiona scenę, wszystkie są the best, ale tak na szybko:
Jacek przychodzi do domu Kasi/Mariana, Kasia ucieka do łazienki i text do
brata: "Pożycz mi tego skalpa! Co? No tego punka!!!"), Jacek w tym czasie
zaczyna bajerować Kwiatkowską, że on to niby malarzem chce zostac, a raczej
sprzedawać obrazy malowane na zamówienie i że on kierowcą taksy jest tylko
tymczasowo. Potem Kasia wyskakuje w tej peruce i trzepocze zachęcająco rzęsami,
a matka:"Matko Boska, coś ty z siebie zrobiła". Za chwilę Jacek próbuje się z
Kasią umówić na randkę, ale ona odmawia, że rano nie, po południu też jest to
nie możliwe, a Jacek:"Rozumiem, w grę wchodzi ktoś inny", a na to
Kwiatkowska:"Nikt nie wchodzi! Ty zostaniesz starą panną, ja ci to mowię". I
Jacek wychodząc zaczyna się ze wszystkimi żegnać, całuje w rękę Kasię, matkę i
próbuje cmoknać także ojca... Idzie po schodach i wyobraża sobie całą scenę z
Kasią, że niby ona się nie może z nim umówić ani rano ani po południu, bo
chodzi do wieczorówki. I ten pocałunek na koniec... "Jeszcze, jeszcze,
jeszcze..... Wypije taki ze dwa bełty i jeszcze mu mało"!!!
Nie mam słów... KOCHAM TEN FILM!!!:)))))
Pozdrowienia dla wszystkich fanów polskiej komedii:)



Temat: podświadomość
Zobacz, Angelbell, energie energiami.
Jak to jest, bo przecież wspomnienia to obrazy, że one wywołują ból fizyczny?
Jest miłość i uzależnienie emocjonalne.
Jak to jest, ze człowiek odczuwa bólem głód obecnosci i ciała drugiej osoby?
A matki?
Jak matka odróżnia w wielkim szpitalu płacz SWOJEGO dziecka, a odróżnia.
Tak mi się widzi, że człowiek jest istotą niesamowicie złożoną i wspaniałą, i
same krążenie wokół energii to tu nie wystarczy.




Temat: Dyskryminacja pracowniczek
matka gastronomiczna napisała:

pocieszające jest to, że kiedy nasi mężowie "kopną w kalendarz" to przejmiemy
te ich większe emeryturki...hihihi.(chociaż to)- bez obrazy.

Bez obrazy :)))
Jednak to nie jest wyjście. Rozumiem, że obiektywnych przeszkód jest sporo,
jednak jedynym wyjściem jest większa aktywność kobiet w organizacjach
społecznych i politycznych. Dobrowolne ustępstwa mężczyzn będą bardzo
niewielkie.




Temat: CYRK, ale czemu nie na placu pokoszarowym?!
Ech, mój pierwszy post na forum poświęconym mojemu miastu i od razu na temat
religijny... tego jest już duzo na forum: społeczeństwo. Ale do rzeczy -
zapytajcie księdza katolickiego dlaczego katolicy modlą się DO OBRAZÓW. Każdy
odpowie, że nie DO OBRAZÓW ale do postaci, które te obrazy prezentują. Po co w
takim razie koronacje "cudownych" obrazów, skoro Matka Boża i tak jest jedna?
Na to też jest odpowiedź - Matka Boża jest jedna, ale różna regiony inaczej ją
ukazały na swoich obrazach. Te kwestie są nierozstrzygalne, kościół katolicki
skupia znaczną większość polskich chrześcijan, a wśród nich mało kto próbuje w
ogóle myśleć jak niektóre ceremonie mają się do nakazów religii
chrześcijańskiej. Dlatego też mało kto wie, że 2 przykazanie dekalogu zakazuje
oddawania czci jakimkolwiek wizerunkom. Przykazanie to "zniknęło w dziwnych
okolicznościach", by niepotrzebnie nie mącić w głowach prostemu ludowi.
Kościoły katolicke są piękne ze swoimi obrazami, rzeźbami i innymi zdobieniami
ale ja lubię je oglądać, a nie oddawać im cześć.



Temat: bardzo ważne
bardzo ważne
Mam pytanie .. a raczej wielką prośbe.... czy na pracy maturalnej ktorej temat
brzmi ,, Artystyczne ujecia macierzyństwa w literaturze i sztuce.Przedstaw na
wybranych przykładach. '' mogę tych przykładów podać 30 ? ... moj plan pracy
polega raczej na tym że podaje wzorce matek jako argumenty ( czyli matka
cierpiąca ... matka ziemia itp ) i potwierdzam je najczesciej 3 przykladami z
wybranych dzieł literackich . Wiec czy może być tych przykładów 30 ? ( biorac
pod uwagę że połowa to albo obrazy albo wiersze z ktorych bede brała pod uwage
tylko cytaty )

bardzo proszę o odpowiedz i z góry dziękuje



Temat: Rodzice - kontra dziewczyna ... pomóżcie !!!
Tak mi się nasunęło, jezeli matka az placze, to problem lezy moim zdaniem
zupelnie gdzie indziej niż się wszystkim wydaje.

Tu nie chodzi o tę konkretną dziewczynę. Chodzi o to ze chcesz sie ozenić, a to
moze byc dla twojej matki znak ostatecznego zerwania z nia jakiejs wiezi, ktora
dla niej jest bardzo ważna.

W takim wypadku pozostaje pogodzić się z tym, ze Twoja matka jest lekko
szurnięta (bez obrazy) i robić swoje. Powodzenia



Temat: Do "Matek Polek"...
luna1000 napisała:

>Cześć zalotnica,
>wolę być matką Polką bez blizny niż zalotnica z blizną
>po cesarce - bo tak pewnie by się skończył mój poród
>gdybym wzięła zzo.

*typowa Matka-Polka
(tylko prosze bez obrazy)

>albo ciągnęli by małego próżnociągiem- miałam duże dziecko i
>nie czując skurczów nie byłabym w stanie urodzić sama.
>Nie będę opisywać tu swojego porodu ale uważam że to jest sprawa
>indywidualna, uwarunkowana przez intuicje, psychikę, podejście kobiety do
>porodu oraz samego przebiegu porodu i doświadczenia personelu medycznego i
>często też niestety kasy.
>Ja byłam ogromnie wdzięczna mojej położnej że mi odradziła znieczulenie zo bo
>ona już wiedziała przed urodzeniem małego że będzie problem z tym
>znieczuleniem, ja dopiero po porodzie mogłam to stwierdzić i jestem jej b.
>wdzięczna - w końcu ona miała za sobą 3000 porodów, w tym sporo ze zzo.

*a czy rozmawialas z lekarzem prowadzacym o swoim przypadku...?
przeciez wiedzial, ze masz duze dziecko.




Temat: SP 29 rocznik 1978 8b
A ja rozpocząłem edukację pod Anielą w roku 1977 i niestety musiałem po 5
latach przenieść się do innej szkoły i na inne osiedle (rodzice po 20 latach
dostali mieszkanie !!!!!!). Tak więc będący tu w przewadze są dla mnie - bez
obrazy - niczym dinozaury, choć na pewno mijaliśmy się na przerwach. Ale do
rzeczy: najważniejszą rzeczą w szkole, bynajmniej dla mnie była... górka!
Spędzałem na niej zimą praktycznie cały wolny czas, co skutkowało
przemarznięciami i w ogóle różnymi dziwnymi sytuacjami. Razu pewnego matka
wysłała mnie po chleb, a po kupnie - gdyż była to zima - udałem się na rzeczoną
górkę celem "jednego malutkiego zjazdu". Zjeżdzałem na butach, "na kucki" bo
inaczej nie umiałem. Chleb przed sobą w dłoniach (moda na foliowe worki na art.
żywnościowe wówczas jeszcze do nas nie dotarła), lekka odwilż, placki piasku
wystające spod śniegu i... wiadomo jak to się musiało skończyć. Poleciałem do
przodu na pierwszym ubytku śniegu. Chleb w piasku, matka w krzyku, brak kolacji
(chleb w przeciwieństwie do worków był w modzie, ale rzadkością). Parafrazując
Osiecką: "dziś prwdziwej górki już nie ma" - została rozkopana, powstał parking
czy coś takiego. Pierwszą moją wychowawczynią była p. Krystyna Pawluczuk,
bardzo ciepło Ją wspominam. Wspominam także kolegów z klasy: Pawła. K, Jacka
T., Zbyszka P., Roberta G., Jacka i Kasię Cz., Dorotę K., Basię S. Adama W., no
i moją pierwszą dziewczynę z którą odkrywałem coraz to nowe przeznaczenie
kobiecych części ciała - Beatę J., nazwijmy ją na potrzeby tego
wynurzenia, "Poziomką".



Temat: Konflikt na Bliskim Wschodzie i o żydach
Kpisz?
dyzma_ napisał(a):

> patriota napisał:
>
> > Na temat ... Wiem, ze jego dowcipy z
> > pewnoscia bylyby w stanie zranic ludzi wierzacych
>
> Co w tym wierszyku jest raniacego, obrazajacego Uczucia i Wartosci lub
> kpiacego ?
>
> Przesmiewczo (tak jak na to zasluguje) zostala potraktowana umyslowosc
> iksinskiego a nie Uczucia i Wartosci.

Tylko dlaczego to przesmiewcze traktowanie osoby uwazanej przez Ciebie i Tomka
za antysemite, "nikogo", "ujadacza", musialo odbyc sie akurat w
kontekscie "oltarza" w "Czestochowie" - a wiec jak nalezy chyba bez trudu sie
domyslic najwazniejszego sanktuarium katolikow w Polsce? I dlaczego jeszcze
akurat temu antysemicie, "ujadaczowi" - jak nalezy sie domyslec - miala objawic
sie Matka Boska?
Strasznie "smieszne". Spadles z krzesla?

Dlaczego kpisz, udajac, ze taki obraz, nie stanowilby obrazy uczuc wierzacych
katolikow w Polsce?




Temat: jak to było w starych czasach (do śmiechu)
teraz o płci i porodzie
chłopak
duży brzuch, ale zachowanie choćby niedużego wciecia w talii
ładna cera
energicznie kopie, zwłaszcza w gorze brzucha

dziewczyna
odbiera urode matce,
kopie mniej raczej w dole brzucha
niewielki brzuszek, ale figura zmienia sie calkowicie

poród by był łatwiejszy
-otwiera sie wszystkie szafki, rozwiazuje supły, rozpinane sa ubrania,
rozwiazywane włosy, rodzaca sie rozbiera. jezeli, szczegolnie u zycdow, to nie
przynosilo efektow to wybijali okna
-kladzie sie pod poduszka noż, a pod łózkiem siekiere- ale musza byc z zelaza! U
bardziej bogatych zamiast noza i siekiery dawano zloty pierscionek.

"zaklecia" na noworodku
-przyłożyc malca do łozyska, potem potajemnie i szybko pochowac daleko od domu
(lozysko znaczy sie )
-"czepek" i pepek, ktore przynosily szczescie, wkladalo sie pod swiete obrazy w domu
-wszedzie nad dzieckiem czerwone wstazki- ale widze to jest praktykowane

acha cos mi sie przypomnialo- calkiem niedawno gdzies pod Białystokiem babka
zostala z wiochy przywieziona przez rodzine do szpitala i cuchnela strasznie-
nie myla sie cala ciaze! a jak lekarze chcieli ja choc troche obmyc zeby moc
normalnie z niz przestawac to jej matka z wrzaskiem ze robia dziecku krzywde...
ech...



Temat: Do Mam!!!!!!
Słuchaj kobieto,
jestem mamą,wprawdzie moje dzieci sa jeszcze małe,ale już teraz wiem,że W ŻYCIU
NIE PUŚCIŁABYM ICH NA AUTOSTOP PO EUROPIE.Sama całkiem niedawno miałam 21 lat i
bez obrazy,ale to jeszcze troszkę głupi wiek,naiwny jak cholera.Jechałam stopem
przez pół Europy i USA i moje przygody mogłyby zapełnić całe forum.Twoja mama
nie robi Ci na złość(chociaż co innego puścić na autostop,a co innego na
wycieczkę,czy imprezę),ona się po prostu o Ciebie bardzo boi!!!I to jest
matczyny strach o życie dziecka, nieporównywalny z niczym innym.Jeśli chcesz
szacunku dla swojej decyzji o wyjeździe,to uszanuj też to,że Twoja matka nie
będzie spać przez czas,gdy Ciebie nie będzie i będzie jej stawać serce,jak
tylko nie zadzwonisz.
Zrozumiesz,gdy sama zostaniesz matką.Banał,ale bardzo bardzo prawdziwy.




Temat: co myslicie na ten ten temat
Gość portalu: kolezanka napisał(a):

> Jak rozumiec postepowanie kobiety, ktora przyjmuje pod dach 19 letnia
> dziewczyne dla jej 17 letniego syna.Rozumiem,ze ma w tym osobisty interes,
> synus nie włoczy sie , uchroni się przed narkotykami, alkoholem,złym
> towarzystwem.Dziewczyna pokłociła sie z rodzina poniewaz chciala miec
> całkowity luz, a pewne zasady panujące w jej domu spowodowały ,ze posżła na
> całe wakacje ijak sie okazało pózniej, zamieszkala w domu swojego kochanego
> 17latka.Czy matka chłopaka nie powinna zadzwonic do rodziców dziewczyny,
> która, mimo wszystko zalezna była od nich.Czy uwazacie ,ze matka chłopca jest
> w porzadku ???

Co myslimy na ten temat?
Ano nic.
A powinnismy?
Bez obrazy:),
M.S.




Temat: Chrzescijanstwo najwieksza religia swiata!
Ustalmy coś:

1. Nie nazywam was głupkami, bo wyznajecie swoją wiarę. Uważam tylko, że
wybrany przez was sposób jest śmieszny i żałosny, a to z dwóch zasadniczych
powodów:
a. Ok. 90% treści waszych wypowiedzi to odmienianie imienia Boga przez
wszystkie możliwe przypadki - czy to naprawdę ma świadczyć o głębi przeżyć
religijnych? Dla mnie pachnie to pustosłowiem.
b. Pozostała treść waszych wypowiedzi to wyśmiewanie się z innych religii tylko
z tego powodu, że mają mniej wyznawców. Pamiętam, że w przedszkolu dzieci
kłóciły się mniej więcej w ten sposób: "A mój dziadek ma tysiąc dolarów na
koncie"; "A mój dwa"; "A mój dwa i fabrykę klocków LEGO"; "A mój dwa, fabrykę
klocków LEGO i fabrykę lalek Barbie" itd. Tyle że dzieci z tego wyrastają, a
niestety koperkom to nie grozi.

Dlaczego mam nie uważać, że Maria, matka Jezusa, nie była Żydówką. To kim była -
Polką? Niemką? Eskimoską? A już powoływanie się na wygląd twarzy świętej
rodziny na podstawie obrazu jest po prostu śmieszne, zwłaszcza że obrazy te
powstały jakieś 1300-1600 lat po śmierci Jezusa.



Temat: Nienawidze jego dziecka
Oczywiście ww. kopnięcie jak i innego rodzaju agresja fizyczna nie powinna mieć
miejsca, ale czy przypadkiem dziecko (pasierb) nie wyczuło twojej niechęci i
braku akceptacji ? Nie napisałaś czy cierpi z powodu rozwodu rodziców, braku
uczuć matczynych itp. Ty dla niego matką zapewne nie chciałaś być lub nie
umiałaś ? Zastanów się nad tym, co ono przeżyło, moim zdaniem widzisz wszystko
ze swojego punktu widzenia, raczej egoistycznego ! Spójrz na to z tej strony !
Mój ojczym, jak wyczułam, adoptował mnie w wieku 2 lat, z oczekiwaniem, że
zawsze będę taką rozkoszną, małą dziewczynką bez swojego zdania, będę grzeczna,
dobrze się uczyła, zawsze będę wdzięczna mu za adopcję (a to że wykurzył mojego
ojca, rozbił rodzinę właściwie - podobno była jeszcze szansa na zejście się
rodziców, ale wg mojej mamy, ojciec był za biedny- i pozbawił mnie tak naprawdę
poczucia, że mam prawdziwego ojca - tego jakoś nie bierze pod uwagę).
Zawsze moje zdanie, inne niż jego, było kamieniem obrazy, uczuć mi specjalnie
nie okazywał (zwłaszcza jak zaczęłam mieć swoje zdanie), potem zaczął mieć
pretensje do matki ("to twoja wina, bo to twoja córka !").
A więc, okazałaś kiedykolwiek jakieś uczucia temu dziecku ? Ono nie było i nie
jest zbędnym elementem twojej układanki życiowej, tylko człowiekiem,który
chciał i chce być kochany i akceptowany, tak jak przyrodnie rodzeństwo ! ! !



Temat: Przedślubne rozrywki
Dziękuję ci za punkt widzenia z drugiej strony, jednak myślę, że masz zbyt
wyidealizowany wizerunek. Od rozwodu moich rodziców minęło 15 lat. Od tego
czasu wszyscy sobie ułożyli życie, oprócz niej. Mówię wszyscy, bo mnie i
mojego brata też trafiły odłamki tej bomby, która wtedy wybuchła. Rozwód trwał
parę lat i był obrzydliwie prowadzony, głównie z powodu mojej matki. Jest
naprawdę ogromnie konfliktową osobą, która z upodobaniem rozdrapuje wszelkie
możliwe rany, we wszystkim dopatrując się jakiejś obrazy specjalnie w nią
wymierzonej. Po piętnastu latach nadal pluje jadem na mojego ojca, który
dopiero parę lat temu znalazł sobie kogoś. Wiem, że powinnam być mądrzejsza i
silniejsza, ale nie wyobrażam sobie scen z jej udziałem na moim ślubie: zimnej
urazy, jadowitych komentarzy, niedopowiedzianych złośliwości. Celuje w tym.
Rodzina mojego przyszłego jest cudowna: ciepła, wspaniała, ale zupełnie nie
pasująca do jej wizji świata. Ona by się na nich wyżyła jak jadowita kobra,
nawet by nie wiedzieli skąd ten zgrzyt. Czy w takich okolicznościach, naprawdę
sądzisz, że powinnam się ukorzyć, prosić o przebaczenie (to jej ulubiona
rozrywka - czekać na przeprosiny), mówić jej jak jest ważna, żeby upojona tym
wszystkim, z większą pewnością siebie ruszyła do ataku?
Mam wyrzut sumienia, czuję się potwornie, ale ja oddycham dzisiaj z ulgą.
Niestety, wybieram spokojne szczęście, niż strasznie wyrafinowane, acz jadowite
stosunki z matką.



Temat: Prezentacja! Pomoc!
Nie może być, bo Bogurodzica pokazuje Maryję tryumfującą, ubóstwioną, zupełne
przeciwieństwo Maryi udręczonej, zbolałej matki, prezentowanej w toposie stabat
mater- bo stabat mater, to znaczy stała matka ( pod krzyżem). Obrazy też można
dołączyć na przykład te średniowieczne przedstawiające Maryję pod krzyżem- do
znalezienia w internecie.



Temat: Dośc Obrazy naszej religii katolickiej.
Dośc Obrazy naszej religii katolickiej.
Żądam od właścicieli Płockiego Forum natychmiastowej reakcji na ponizanie
religii katolickiej i tolerowania wpisów wyszydzających nasza wiarę.
DOŚĆ.
Sa jakieś granice wyszydzen. Nie jestesmy gorsi od tych których chronicie.
Matka Boża dla Polaka, to Świętośc. Bardzo proszę płocczan o dokonywanie
nowych wpisów w tym temacie. Zamiast Wiary i miłości, Forum zafundowało nam
scenerię wyszydzeń i upokorzeń naszej podstawy duchowej, zabrano nam czystośc
wewnętrzną , zabierając Polakom to co najcenniejsze w każdej trudnej chwili
historii naszego Narodu.



Temat: Jezus to Zyd, Matka Boska to Zydowka, 12 Apostolow to Zydzi...
Jezus to Zyd, Matka Boska to Zydowka, 12 Apostolow to Zydzi...
i my jako katolicy, Polacy z dziada pradziada mamy ich za swych religijnych
przywodcow.
Portrety i obrazy tych wspomnianych przeze mnie Zydow wiszo w prawie kazdym
polskim domu. Co niedziela idziemy do kosciola i modlimy sie do nich, do Zydow.

A moze lepiej abysmy modlili sie do ...Murzyna ?
Nieee.
To moze do Szkopa ?
No ja to jeszcze nie zwariowalem.
Do Kacapa ?
Do Mongola ?
Do Eskimosa ?

Cholera, najlepiej jednak pasuje do...Zyda. No wiec niech tak zostanie jak bylo.




Temat: Nasze legyndy i bojki
Święta Lipka

Święta Lipka - to sławne sanktuarium Maryjne już od średniowiecza przyciągające
rzesze pielgrzymów nie tylko z Warmii i Prus, ale także z najdalszych zakątków
Polski.
Święta Lipka - to także obiekt zabytkowy niezwykłej wartości, zaliczany do
najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce. Zespół architektoniczny
złożony z kościoła, krużganku i klasztoru, posiada zachowaną w idealnym stanie
bogatą i różnorodną dekorację. Składają się na nią rzeźby, freski, obrazy na
płótnie, wyroby złotnicze oraz rzadko spotykane w takiej obfitości dzieła
artystycznego kowalstwa. Kościół stanął na miejscu rosnącej tu niegdyś lipy,
która dała początek i nazwę miejscowości. Według dawnych opowiadań w zamku
kętrzyńskim pewien skazaniec oczekiwał wyroku śmierci. W nocy przed wykonaniem
wyroku objawiła mu się Matka Boża i poleciła wyrzeźbić figurkę. Rankiem
znaleziono przy skazańcu cudowną figurę przedstawiającą Matkę Bożą z
Dzieciątkiem na ręku. Sędziowie uznali to za znak, iż Bóg ułaskawił złoczyńcę,
więc i oni go zwolnili. Ten ustawił figurkę na przydrożnej lipie. Wkrótce
miejsce to zaczęło słynąć cudami.
W ostatnich latach Święta Lipka stała się także miejscem wypoczynku i
rekreacji. Lasy i jeziora przyciągają coraz większe rzesze wczasowiczów.
Przyciągła również Labanda

www.mazury.info.pl/atrakcje/swieta-lipka/
cdn o drzewach



Temat: Łowcy skór: zeznaje współwięzień oskarżonych
Odpowiedz brzmi tak.Paweł w az do skonczenia szkoly sredniej byl
ministrantem,sluzyl do mszy.Jego rodzina religijna ojciec nosil obrazy w
procesji,matka dziala do dzis w kole rozancowym...A syn wole przemilczec,zawsze
byl dumny i hardy...Mial sie chyba za nad-czlowieka...Widac wtedy nikt nie
zauwarzal ze za nic ma zycie ludzkie...



Temat: OJCIEC
rzulw napisał:

> Ojcowie !Czy nie powinniśmy zacząć walczyć o swoje Dzieci bardziej stanowczo?
> Jeśli nikt nie chce podać adresu Twojego Synka,to może dedektyw poda ?
> Wiem , że tego typu "akcje" są kosztowne, ale jeśli to miało by dprowadzic do
> odzyskania chociaż części praw do Dziecka ?
>
> rzulw

Ale czy Ty masz pojecie o czym mowisz ??? Nie jest problemem ustalenie adresu,
ja tylko podalem przyklad wziety z zycia jak sady do tego podchodza. A samo
ustalenie adresu nie zalatwi sprawy. Nie wiesz jakie potrafia byc kobiety ktore
twierdzily kiedys ze ciebie kochaja i mysla ze majac dziecko moga wszystko. Czy
wiesz jak dziecko moze byc nastawione do Ciebie kiedy matka (jego wlasna) wbija
mu przez 5 dni w tygodniu jaki to taus jest be itp. Ty masz tylko 2 dni na
naprawienie tego i uwierz mi nie zawsze sie to udaje, nawet jak sie udaje to
przeciez nie o to chyba chodzi ??? Dobra teraz to juz zupelnie odbieglem od
tematu
ale ine lubie jak ktos pisze czego to by nie zrobi ....

Bez obrazy :)



Temat: Chińska rakieta wróciła na Ziemię
Ale Chińczycy en masse nie wierzą w Boga. W chińskiej kosmologii nigdy nie było osobowego Boga
Stwórcy. Chińscy katolicy - jakieś 12 milionów - używają ukutego przez misjonarzy terminu Tianzhu -
"Władca/Pan Niebios".

Same Niebiosa (Tian) były w Chinach opisywane jako kosmiczna siła, która oddziaływała na Ziemię.
Najwyższym kapłanem Niebios był cesarz, który składał im raz w roku ofiarę. Ale i Niebiosami
sterowała większa sila - Dao: immanentne, wszechobecne, wieczne i nie poddające się próbom opisu.
Istota Dao nie da się wyrazić, można go jedynie doświadczyć w pozasłowiu.
A jaki z tego morał?

Że Chińczycy sami sobie pomogli. Może i zerżnęli tu i tam od USA czy Rosji, ale wysłali swojego
czlowieka w kosmos. I mają 9 proc. rocznego wzrostu PKB od lat.

Szkoda, że my sami nie potrafimy sobie pomóc, tylko wgapiamy się w malowane obrazy na których
widnieje - jak śpiewał Jacek Kaczmarski - "żydowska matka", ergo Królowa Polski. Mam nadzieję, że
wyborów nie wygra jeden tłusty kandydat, który wszem i wobec odtrąbił, że jest katolem, jakby to
zwiększało jego kwalifikacje. Bo przecież "nieważne, czy kot jest biały czy czarny, byle łapał myszy".
Ten tłusy, stary kocur dużo gada i wygraża łapką (zza pomniejszonej mównicy, żeby nie było widać, że
jest kurduplem), ale złapać to się może najwyżej za własny zadek.



Temat: Czy 16letnia dziewczyna ma prawo...?
To jest powód do obrazy? Ja sądzę, że to jest dobry początek do rozmowy. "Nie
wpieprzaj się w moje życie", to ostateczna obrona swojej prywatności! Przecież
nie ma takiej siły, żeby zmusić do czegoś 16-latkę, ona i tak zrobi po
swojemu!... Jeśli jest realne zagrożenie, niech matka z córką umówią się gdzieś
poza domem i na luzie porozmawiają jak równy z równym. Bez krytykowania,
nakazów i zakazów. Jeśli 16-latka będzie wiedzieć, że odpowiada sama za swoje
decyzje, i że rodzice darzą ją zaufaniem, nie będzie zachowywać się jak
rozwydrzony dzieciak "na złość mamie", tylko zacznie myśleć nad konsekwencjami
własnych kroków. Bo dziecko zbyt kontrolowane przez rodziców czuje sie
zwolnione z odpowiedzialności. No tak mi sie wydaje



Temat: Łowcy skór: zeznaje współwięzień oskarżonych
ludzie religijni
Odpowiedz brzmi tak.Paweł w az do skonczenia szkoly sredniej byl
ministrantem,sluzyl do mszy.Jego rodzina religijna ojciec nosil obrazy w
procesji,matka dziala do dzis w kole rozancowym...A syn wole przemilczec,zawsze
byl dumny i hardy...Mial sie chyba za nad-czlowieka...Widac wtedy nikt nie
zauwarzal ze za nic ma zycie ludzkie...




Temat: The Forgotten
thriller science-fition z morałem
za "godziny" Julianne Moore można polubić, za "kroniki portowe" również,
ale "Życie, którego nie było" (ang Forgotten)zasmuca. W skrócie: teoria
spiskowa - Julianne wie jaka jest prawda, ale wszyscy dookoła wmawiają jej, że
to nie prawda. Julianne niezłomnie wierzy, że to prawda, więc odpowiednie
służby zaczynają ściagać Julianne. Dalej Julianne i wątki pościgowe. Dalej
Julianne dowiaduje się, kto za tym stoi - i tu nowść! tym razem to kosmici - w
postaci klasycznej, jajogłowi, z niewyczerpanymi zdolnościami regenracji, a
kule się ich nie imają. Dalej "fenomenalne" efekty zastraszające - kontrastowe
nagłe zmiany dzwięku cicho-głośno, znienacka pojawiające się obrazy. Dwa
wnioski moralne z filmu:
1. Matka nigdy o Tobie nie zapomni
2. Ojciec, może o Tobie zapomnieć, ale tylko tak na niby, bo później mu się
przypomina

Dla masochistów i do lat 10



Temat: Lizbona mi się marzy....
Cześć Mojito,

Wiem, że będzie, w końcu już tam byłam ! :)
Pocieszyłeś mnie bardzo z tą ceną auta. Na Krecie płaciliśmy po 80 albo 90
EUrosów za seicento za 3 dni ! (4 łaskawie gratis). Zawsze obawiałam się, że
ceny przez pośredników, zwłaszcza z polski będą wysokie, ale może to nie zasada.

Czytałam o Beacie z Lizbony, ale jakoś mnie to nie przekonało... Nie będę się
zagłebiać w temat.

Fatima.. Oczywiście ! (nie żebyśmy strasznie religijni byli;) Byłam równiez i
na pewno tam zajrzę. Znam polskich księży prowadzących tam hotel. Właściwie
jednego ale obawiam się, czy jeszcze żyje.Był dość leciwy, wyemigrował do
Portugalii w czasie wojny.W Fatimie bawiłam sie do łez, kiedy zaglądaliśmy do
przepełnionych niesamowitą odpustową tandetą sklepów z dewocjonaliami. Butelki
z Matką Boską na wodę ze źródełka rozumiem, obrazy, figurki (nawet te
fosforyzujące!) też, ale zapalniczki, popielniczki i 100 000 rodzajów różańców -
kapitalne !! :)))) Czegoś takiego nie ma nawet u nas w częstochowie :)

O rany, zaraz dostanę szału jak jeszcze trochę powspominam !!

pozdrawiam
Kasia

PS Mojito, czytałeś już moją Dominikanę ? ;)
www.wakacje.pl/wsp_info2.phtml?id_wspomnienia=394



Temat: JAK PODERWAC POLSKA DZIEWCZYNA?
Matka natura...... czytam w tych poprzednich wiadomosciach i z wiekszoscia
Panow sie zgadzam. Liczy sie tylko kasa. ROmantyzm oczywiscie ale tylko na
poczatku. Potem jak ktos slusznie zauwazyl ludzie zaczynaja sie soba nudzic. A
dzisiejsze kobiety lubia wydawac. Niestety ciagle ich niezaleznosc o ktorej tak
duzo KRZYCZA jest niewielka. Tylko niewielki procent kobiet pozwoli sobie kupic
130 par butow bo tego chca !
Cudzoziemcowi jest latwiej - kobieta sklada obrazy i knuje. Pierwszy z nich w
miare przystojny, drugi inteligetny, trzeci no i ma kase a wiec nie bede sie
nudzic ! Zeby kasa sie nie liczyla trzeba spotkac kobiete ktorej nie zalezy na
130 parach botow, 3 razy do roku wyjezdzie na narty !!! O taka nie jest latwo
i napewno nie znajdziesz jej w pubach w Warszawie, Krakowie, Wroclawiu. Lepiej
szukaj na Uniwersytecie z tytulem doktora :) W przeciwnym przypadku musisz
miec jaja, kasa, byc elokwentny no i do dziela bo mlode kobitki czekaja :) i
tak nas lubia :) One dla Nas a my dla NICH.




Temat: Suzuki Baleno Kombi czy Toyota Carina E Kombi
witam ponownie i mam prośbę do "milosnicy" nie zakłądaj do tego samochodu gazu
bo zniszczysz całe jego serce silniczek 1,6 jest super moim zdaniem najlepsza
jednostka do tego typu samochodu słuchaj pojawiaja sie takie teksty w
stylu "Toyota" to super marka tak sie składa zę moja matka ma toyotę avensis z
2001 przebieg 110 tys i co ?? i silniczek przy 100 ty brał litr oleju na 10 000
tys normalka ???? chyba nie co sie okazało silnik do wymiany wada fabryczna a
przeciez to toyota. Baleno 110 tys 9 lat eksploatacji jak bym się uparł to bym
paska nie zmieniał ,oleju nawet kropli nie wzieło pali 7 litr to już musi być
zima ogrzewanie na ful i misto tylko podkreślam jeżdzę jedynie na paliwie z
orlenu a nie na jakimś od pana Zdzisia bez obrazy :). A teraz parę prostych rad
jak sprdzic czy auto nie było walone mały magnesik z lodówki i przykłdasz do
każdego metalowego elementu i sprawdzasz czy sie trza czy spdanie jak spadnie
znaczy się szpachla czyli lipa a resztę to juz na wyczucie czy coś nie skrzypi
w środku. Moje problmey z baleno podobnież padł komputer auto nie zapalało nie
było iskry nic co sie okazło kochane zwierze jakim jest mała myszka ciach ciach
kabelek przegryzł i dziekuję hmmmm więcej problemów lenistwo i niestety nasze
dziurawe drogi ale to oddzielny temat a i jeszcze jedno baleno było produkowane
tylko i wyłącznie w Japoni także jest to japończyka a nie jak Toyota Anglik
hmmm co by tu jeszcze napisać to auta trzeba pokochac i już :) dbaj o nie a i
ono o ciebie zadba pozdrawiam gorąco i mam nadzieję że odezwiesz sie na gg mój
numer to 7725565



Temat: Przyrzeczenie publiczne
Onus probandi i inne manipulacja
Marcq wezwał mnie:
"Wykażże, że teza jest fałszywa! Że Alter - na którego Ty powołujesz się za
pośrednictwem Wielomskiego - wcale tak nie twierdził!"
i poucza mnie o zasadzie onus probandi.

Przykład z Wikipedii
pl.wikipedia.org/w/index.php?title nus_probandi&action=edit
Jeden z dyskutujących utrzymuje, że od całkowitego upadku gospodarczego państwo
nasze powstrzymuje tylko Matka Boska. Wobec sprzeciwu wygłasza następujące
żądanie: Dowiedź, że tak nie jest.

Wychodzi z przesłanki -NSDAP jest prawicowa- by dojśc do konkluzji -NSDAP jest
prawicowa- i krzyczy, ze to nie jest

pl.wikipedia.org/wiki/Circulus_vitiosus
Błędne koło to błąd w rozumowaniu polegający na tym, że przy wyprowadzaniu
jakiegoś wniosku W oparto się na przesłance P, a następnie przy uzasadnianiu
przesłanki P powołano się na zdanie W.

Przykład:
Dowodzi się, że obrazy Salvadore Daliego są arcydziełami, ponieważ ich autor
był genialny. Gdy przychodzi uzasadnić, że Dali był genialny, jako dowód podaje
się, że malował arcydzieła.

Ciągle czekam na kryterium, które pozwoliło zaliczyć NSDAP do prawicowego
nacjonalizmu integralnego baź po prostu do prawicy. Zamiast pisać eseje napisz
jedno jedyne zdanie.




Temat: Podali w wiadomosciach ze ta 13latka co
sagis napisała:

> Zareagowałaś tak tutaj, bo boisz się, że jesteś taką samą matką?
> Jesteś bardzo skoncentrowana na swoich emocjach i niemożliwe jest, że dajesz
> odpowiednio dużo uwagi innym.
> To jest sprzeczność psychologiczna.
> Inne kobiety w ciąży nie są tak emocjonalne, jak Ty byłaś i jesteś.
> Pamiętaj, aby zawsze słuchać swoich bliskich i nie lekceważyć ich, bo może
być
> za późno.
>
> Ja znam przypadki, gdzie dzieci popełniały samobójstwo, bo wiedziały, że nie
> znajdą wsparcia swoich rodziców.

sagis a dlaczego oczerniasz i oceniasz innych? podaj swoje argumenty, proszę?
czasem piszesz do rzeczy, ale czasem to juz takie brednie tworzysz, ze tego sie
nie da czytac. i jeszcze bym zrozumiala....ale ktos kto wierzy smiertelnie w
horoskopy i stwarza portrety psych na podstawie kilku zdan napisanych na forum
nie jest chyba do konca powazny?
i apropos wczesniejszego Twojego wpisu, to wlasnie Ty zachowujesz sie tak
jakbys wszystkie rozumy zjadła, a bez obrazy wszechwiedzaca to chyba nie jestes?




Temat: W Rosji będzie nowe święto na pamiątkę wygnania...
Jakby Miriam - matka Pana Jezusa zobaczyła co się wyprawia na tej ziemi, jakoby
w jej imieniu i dzięki jej opiece, to by się za głowę złapała.

Ale takie niestety znamy chrześcijaństwo w Europie - konstantyńskie, a nie
biblijne.

Krzyże, świece, posągi, obrazy, wota, statuy, różańce, kadzidła, szaty
liturgiczne i procesje, sanktuaria i szkaplerze, woda święcona, muzyka
sakralna, konfesjonały i stuły. Aż dziw, że Pan Jezus i apostołowie jakoś sobie
bez tego całego teatrum potrafili poradzić z oddawaniem czci należnej jedynemu
Bogu.



Temat: ceny mieszkań w W-wie za 2-3 lata
> > A jakiego rzędu były to obniżki?

Gość portalu: Maciek napisał(a):
> W Warszawie do 50% ceny wyjściowej. Na świecie - 70% (Europa - ale to nie wiem
> na pewno bo słyszałem). Argentyna (Buenos Aires) - jeszcze więcej (nie wiem
> dokładnie) - podczas kryzysu.

Ręce opadają......
Pan Maciek sugeruje aby kupić mieszkanie w Buenos Aires?
Sam Pan Maćku napisał, że w Europie o spadających cenach na mieszkania to Pan
tylko słyszał.....

I na koniec, bo nie będę już z Panem polemizował (bez obrazy)
Nadzieja matką ......



Temat: czarna,wieeeelka,głęboka dziura........
miniaturk_a napisała:

> może gdybym miała dziecko.........przelałabym całą miłość jaką potrzebuję
KOMUŚ
>
> dawać i miałabym powód,żeby żyć,dla NIEGO ŻYĆ.....jakiś bodziec,jakąś
> RADOŚĆ.....jakąś siłę czerpałabym tylko Z TEJ MIŁOŚCI DO DZIECKA........i
może
>
> to by mi jakoś wystarczyło,zrekompensowało nieudane małżeństwo........i
> pogodziłabym się,że mogę liczyć tylko na siebie,nie liczyłabym już na ŻADNĄ
> MIŁOŚĆ,ktorej tak BAAARDZO potrzebuję,by ZYĆ,DZIAŁAĆ.........
> .......ale nie mam nawet dziecka,bo nie mogłam w sposób naturalny MIEĆ

Ani w obecnym stanie ducha nie myśl o macierzyństwie. Bez obrazy, stałabyś się
matką -pijawką i nieszczęście, w którym tkwisz rozszerzyłabyś na jeszcze
jednego, całkowicie niewinnego i bezbronnego człowieka. Posiadanie dziecka
niczego Ci nie załatwi, wprost przeciwnie, skomplikuje.
Najbardziej beknie dzieciak. Oszczędź mu tego!
Aneta



Temat: Czego robić nie należy... ?
Nie należy po pijaku do chcących nas wylegitymować policjantów krzyczeć: "Wy
ch..., sp..., ja mam szwagra policjanta!" (moja koleżanka).
Kiedy już przyjedzie po nas na komendę matka z siostrą, cały bojowy nastrój nas
opuści i będziemy się mazać jak małe dzieci modląc się, żeby szwagier policjant
wyratował nas od obrazy policjanta na służbie (wyratował, ale z trudem).




Temat: imie!!
olenka -odnosze wrazenie i chyba nie myle sie
I chyba nie myle sie.
Za co chcesz go az taaaak karac ? za swoj neprzemyslany zwiazek ?
Ty niedosc ze dziecka nie lubisz ale i swego chlopa.
Ty sie poprostu mscisz na swym chlopie bezposrednio a posrednio i na
tym malym.
ty sie zastanowilas jaka mu krzywde zrobisz dajac mu jakies
wydziwiaste imie ?
Jak mozna zyjac w grecji z grekiem dawac mu (dziecku)takie ,
buraczane imie ?
Mateusz bez obrazy , ty jestes dorosly polak , nie bedziesz chodzil
do szkoly greckiej i nie beda wolali do ciebie jak na albana .
Chociaz albany wszystkie daja se greckie imiona , maja leiej
poukladane w glowach jak polki.
Dziewczyn wyzbyj sie kompleksow i skacz z te glupota jaka nosisz
nawet nie zdajac sobie z tego sprawy .
A moze jednak sobie zdajesz ale z przekory , dalej brniesz w to?
kto wie ?
Jesli chcesz go unieszczesliwic daj mu ,zreszta to twoja sprawa .
daj mu : karol, bolek, lolek , matka teresa itditd
Ja na miejscu twego chlpa pierwszym lotem odeslal bym cie do
buraczanolandii za sama glupote....



Temat: wzory na blokach
....doktryna komunizmu stawiala sobie za zadanie wychowanie czlowieka wysoce
wrazliwego na otoczenie...wrazliwego estetytcznie...i prawda jest ze kazdy z
wiekszych wplywowych person, jakze czesto czlonow politbiora w jakims czasie
swego zycia wyrastala z gumiakowm upieprzonych w krowim lajnie zamieniajac je
na czarne lakierki...ale wewnetrzna struktura pacholka zdolala przetrwac -
jak "grupa trzymajaca wladze"...no nie;... Kwasniewski to juz byl prlowski
arystokrata - pasal kozy...jak towarzysz Kadafi.

Nic wiec dziwnego ze potrzeby estetyczne tych ludzi byly
niewielkie....odruznienie marmuru od betonu sprawil by im nielada problem.
A gdybysmy przeprowadzili taki sadaz na znajomosc klasycznych estetycznych
materialow ktorymi wzrastala nasza cywilizacja to conajmniej polowa Kielczan
udzielila by nieprawidlowej odpowiedzi....jakkolwiek Kieleczczyzna to zaglebie
tego zlota....potwierdzic to moze sam pan posel Nowak.

Tak wiec owe bloki mieszkalne wzrastaly z betonu opisane propaganda
komunistyczna, ale tu tez w Kanadzie w wielu wypadkach tak to wyglada bo tak
niewielkie sa potrzeby mieszkancow a raczej imigrantow przybywajacych z
trzeciego swiata...Matka Teresa z Kalkuty nie miala ich czasu tego
uczyc...skupila sie jedynie na przekazaniu im przykladow braterskiej pomocy, i
obrazy dobroci bialego czlowieka jakiego byla uosobieniem....choc urodzila sie
w palacu i lekka nozka stapala po marmurkach.



Temat: Polaków portret własny
"Dodaj swoja opinie"- nic bardziej przyjemniejszego!
Czyli mamy dwa obrazy Polski- jeden rzeczywisty "Mebloscianka, sztuczne kwiaty
oraz jamnik w 9-ciu na 10 obejrzanych mieszkan rzadzi" oraz zyczeniowy:
jestesmy Europejczykami, europejski -style life- majacy nie odrozniajac sie od
europejskiego, bo np. powstala juz siec sklepow "epi". Mamy tez niedobory w
budownictwie , jakies 120 tysiecy mieszkan za malo, przy czym wiele
(niekonieczne nowych plomb w pogodzie dla bogaczy)stoi pustych, bo gdziez
lepiej bedzie jak u mamy, ktora ugotuje, posprzata i upierze? Vide wczorajszy
program "Weltspiegel", w ktorym pokazano reportaz o mafii bytomskiej kradnacej
szyny. Pewien nad wyraz wyrosniety mlodzian okolo 35 letni, ten wystepujacy
bez kominiarki stwierdzil nawet, ze nie wyobraza sobie co z nim bedzie,
gdy "matka kiedys umrze" (..) "to z czego bede zyl?".

Naprawde wzruszylem sie.

M.S.




Temat: Miłuj wroga swego ...
Siema j.wierny,

Wczuć się w drugą stronę? To są sprawy spadkowe, uczestnikami są spadkobiercy
(syn i mąż) mojej zmałej ciotki. Nie będę się wdawał w szczegółowe opisy
dziejów, bo raczej nie będę tak szerokiemu gronu płacił za psychoterapię
(siedem dych za pięćdziesiąt minut, hehehehehehe), w każdym razie ich majątek
szacuję na około 3-4 miliony złotych, dom częściowo wynajmowany turystom w
jednej z najmodniejszych polskich miejscowości nadmorskich, obrazy Matejki i
Axentowicza na ścianach i takie tam sprawy ... a moja matka, mniejsza czy z
własnej "winy" czy nie (co to w ogóle jest "wina" i kim ja jestem, żeby nią
obdzielać ludzi?) samotnie wychowała trójkę dzieci, jest wiekową, steraną
życiem (choć i mocno pomieszaną) osobą, której marzeniem zawsze było mieć swój
dom (nie miała go przez całe życie).

Ani nie widzę celu ani sensu wczuwania się w uczucia moich "przeciwników". Ich
motywacja, poziom



Temat: straciłam dziecko...
Droga Marciu...
dla swojego Dzieciatka nie bylas lekarzem tylko Matka. Moglas ja tylko kochac,
nic wiecej. Ale czy to malo? Cala reszta niezalezna od Ciebie. Mysle, ze
kochalas ja jak tylko bylas w stanie najmocniej... Nic sobie nie zarzucaj. Ona
jest Aniolkiem, czuwa nad Wami. Pan Bog doswiadcza Was, nie Ją, Ona ma dobrze -
w to wierze.
To straszny dramat, ogromne cierpienie.
Wierze, ze nadejdzie dzien, w ktorym spelnia sie Twoje marzenia. Poczekaj....
A co do przyjaciol... Nie miej do nich zalu. Ten dramat ich przerosl, pozorowana
obojetnosc, ktora pewnie w ich ocenie, ma Ci pomoc. Bardzo trudno poradzic sobie
z czyimis emocjami, zwlaszcza gdy sa nam zupelnie obce. Wiem, ze oczekiwalas
czego innego, ale nie zbieraj w sobie zalu. Teraz caly swiat wydaje Ci sie zly,
ale zapewniam Cie, ze to minie. To, co przezywasz jest jak najbardziej naturalne
w Twojej sytuacji, nie boj sie tych uczuc, maja prawo sie pojawiac. Normalna
jest zlosc i lek, zal i gniew. Wracaja uczucia, obrazy, mysli, a moze one
djeszcze nigdzie nie odeszly, moze dopiero zaczynasz sie z nimi konfrontowac?
Pozwol sobie na to... Rozmawiaj duzo o tym, co czujesz co przezywasz, moze z
mezem? Musicie przezyc wszystkie etapy zaloby, zeby moc z niej wyjsc. Tu niczego
nie da sie przeszkoczyc ani przyspieszyc.
Zawsze tez mozesz spotkac sie z jakims doswiadczonym psychologiem.
Przytulam Cie serdecznie...

adaZ



Temat: Kanadyjski rząd wypowiedział wojnę antysemityzmowi
Gość portalu: jagnapolaczka napisał(a):
> polaczki za glupi by grozic komukolwiek. pogarda to uczucie dla polaczkow.ty
> szmatlawZ rasistko.

jagnieszka ma pytanie. jesli znasz odpowiedz to oswiec nas wszyskich zadumanych
zamiast silac sie na obrazy.
a poza tym to gdzie ta twoja rasowa czy jakakolwiek wyzszosc? powyzszym tekstem
demonstrujesz tylko slabosc i kompleksy. nie wazne kim jest twoja matka, wazne
jakim jestes czlowiekiem ty. pomysl.



Temat: jak dzisiaj wdeche na forum
tifus.nie.flavius napisał:

> deske,
> mie masz z czego byc dumna. Jestes zwykla wstretna syjamistyczna agentka
> Mossadu i Szin Bejt. Ja mam swoich ludzi w tych organizacjach. Jestem dobrze
> poinformowany ze dana33 to przydomek SZESCIU roznych polskomowiacych agentow!
> Niektorzy to nawet nie kobiety a mezczyzni - co jasno widac z niektorych Twoich
>
> sexist i kobietami pogardzajacych postow.
> t.
nareszcie rozumiem dlaczego tej pani myli sie czasami ile ma dzieci i jakiej
plci. raz czytalam ,ze ma 2 synow i 1 corke, a potem sie odwrocilo ,ze 2 corki i
syna,hmmm czy matka moze zapomniec ile ma dzieci i jakich,moze tym mezczyznom
piszacym jest poprostu wszystko jedno,ale nie przecwiczyli dobrze skryptu.co do
obrazy kobiet przez ten nick to jak najbardziej zgadzam sie z tym faktem.to
rzeczywiscie brzmi jak chlop lzacy babe raczej niz kobieta nie zgadzajaca sie z
druga.ciekawe jaka role ci agenci tu spelniaja i co chca osiagnac?



Temat: PIĘKNE MIEJSCA W MAŁOPOLSCE
***KOŚCIÓŁ SCHINKLA W KRZESZOWICACH************
Budowla neogotycka z l. 1832-44, zaprojektowana przez Karola Fryderyka Schinkla,
ozdobiona okazałą fasadą.

Wewnątrz znajdują się cenne obrazy: Hołd Trzech Króli pędzla Santiago do Tito
(1597) w ołtarzu głównym oraz Matka Boska objawiająca się rodzinie Potockich,
malowany przez Leopolda Kupelwiessera z Wiednia.
fotografia.interklasa.pl/index.php?akcja=zdjecie&ak=pokaz&id=22862



Temat: Nie radzę sobie z zazdrością:(
Dzięki...
O tym, że przesadzam - gdzieś w głębi czuję... z siostrą jesteśmy różne... ja
filigranowa blondynka, ona "nabita brunetka". (:) )
Do terapeuty idę w piątek, on o tym wie i mi dopinguje. Już się nie mogę
doczekać. On wie o problemie ale nie wałkujemy tematu bez przerwy. Zaraz wyjdę
po niego na pociąg, siostra już jest. Jestem spięta ale chwilowo opanowałam
największy stres. Naprawdę z tym walczę. Czytam ksiązki, słucham kaset, w necie
znalazłam chyba wszystkie możliwe sensowne strony jak z tego się wychodzi.
Na jednej z nich przeczytałam, że zazdrość bierze się z rywalizacji o czyjeś
uczucia: rodziny, rywalizacji z rodzeństwem o miłość rodziców. Tak się składa,
że to siostra zawsze była oczkiem w głowie mamy (o ojcu nie ma co nawet
wspominać). Chyba podświadomy paniczny strach przed tym, że oto ktoś mi drogi
wybierze znowu siostrę, jak matka kiedyś. Tak siebie po amatorsku diagnozuję,
choć i tak pozostawię to profesjonaliście.
Przygotowuję się na chwilowe bycie we trójkę w domu psychicznie, odpycham od
siebie jak mogę jakieś chore obrazy i imaginacje.
Gdybym była szczęśliwsza sama ze sobą, ten związek dawałby mi o wiele więcej
radości...




Temat: Chcę otworzyc klub maluszka we Wrocławiu
"Przypadkowa panna bez żadnego doświadczenia w temacie i w ogóle bez pomysłów"
Jozi, bez obrazy ale ja tylko skomentowałam twoje zdanie. moim zdaniem matka
doskonale zna się na tym co robi, zupełnie inaczej podchodzi do dziecka, przede
wszystkim wchodzi tu element wychowania, czego niestety osobą pracującym z
dziećmi gdy nie miało się swojego ... może nie brak, ale nie wiedzą jak jest to
ważne. Wg mnie super sprawa, kameralnie, mniej chorób, kontakt dzieciaczków ze
sobą - uczą się w zdumiewającym tempie i bardzo łatwo można odróżnić te
maluszki, które były tylko z opiekunką od ich rówieśników żłobkowych (czy to
państwowych czy nie). Poza tym jeśli chodzi o opiekunkę w żłobku, która jest
mamą - doskonale wie jaka to ciężka praca, lepiej to wie od innych, więc po co
miałaby tak się poświęcać? po co tak ciężko pracować?? a może to właśnie jest
pasja. pewnie, ze to poświęcenie, ale jakie efekty!! A to, że nie nadzoruje
takich żłobków ZOZ jak to jest w państwowych placówkach, no cóż... czy w naszej
służbie zdrowia wszystko jest nan swoim miejscu? czy lepiej jest dziecku w
pańswtowym żłobku, gdzie jest tych maluszków 40 i jedna pani?? wątpię. prosze
przyjść i zobaczyć jak dzieci są w taikich małych "społecznościach" szczęśliwe,
uśmiech nie schodzi im z pyszczka, trudno je wyciągnąć do domu...po to właśnie
to całe poświęcenie, a nam aż serce się cieszy! do tego żeby kochać nie potrzeba
żadnego wykształcenia (co nie znaczy, że tego nie ma)...
autorko wątku...śmiało wcielaj swój plan w życie!!!



Temat: Kilka przemyśleń nt. widzianych w lesie pajaców
> mieszkających ktoś kto nawet urodził się w warszawie to nie Warszawiak, bo
> ojciez z Grujca a matka z siemianowic śląskich, a dzieciak większosć
> dzieciństwa spędził u dziatków w grujcu latajac po sadach

To skąd wg Ciebie jest ten dzieciak?

Ja np. mieszkam w Krakowie od kilku lat i nie uważam sie za krakusa, bo samo
uważanie się "za kogoś" jest buractwem.
Urodziłem sie w innym miescie, w ktorym sie takze wychowałem.

Nie zgodze się z pewna kwestia, nie wiem jak w Warszawie, ale ludzie z
Krakowa "z krwi i kosci" maja wyostrzoną jakas durną dumę mieszkania w tymże
miescie i nie sposob sie z takimi dogadać. Ich mentalność mnie odraża (bez
obrazy, bo nie kazdy jest taki sam). Na szczescie jest sporo ludzi
przyjezdnych, ktorzy po ukonczeniu studiow osiedlaja sie tu i komunikacja z
takimi osobami jest zupelnie inna...
W wiekszosci przypadków po samej wstepnej rozmowie z nową nieznajomą osobą
potrafię ocenić czy ta osoba jest miejscowa czy poza.

Pozdr.
b.




Temat: Kto znieważa itd. - lista dziennikarzy :)
Język jest jak matka - szanuj i się hamuj!
Wulgaryzm jest zawsze wyrazem bezradności sytuacyjnej, chaosu myślowego i nędzy
wewnętrznej. Człowiek z klasą, nawet dziennikarz, potrafi zapanować nad
oddruchem spluwania, dłubania w nosie lub puszczania bąków. Słynna "k...." to
taki bąk językowy, który dopuszczalny jest w toalecie, ale przy stole raczej
nie. Sorry, ale teksty upstrzone "k......" wypadają z ram jak obrazy.
Dziennikarze zresztą też. Poza tym mamy demokrację, każdy cham piszący ma prawo
mieć swojego chama czytającego. I to by było na tyle.



Temat: Kierowcy z rejestracją KWI
Do kwi..
Gość portalu: KWI napisał(a):

> Daj spokoj, to jakiś bardzo ciężki przypadek, raczej nieuleczalny.
> Na takich forach widać jakie jednostki nosi nasza matka ziemia.

"Uwielbiam" takie komentarze moich slow, wystawiane przez domoroslych medrkow,
zza ekranow komputera. Zasliniles juz cala klawiaturke, czy dopiero jestes przy
klawiatueze numerycznej?

Tacy medrkowie, jak KWI, wiedza wszystko najlepiej - znaja sie na wszystkim i
maja patent na nieomylnosc. A szczegolnie chetnie, wysylaja innych do
specjalsitow. Tak jak KWI usiluje wyslac mnie. Brak mu innych argumentow, wiec
pisze w taki sposob, by mnie obrazic. Coz, oznacza to tylko, jak bardzo mialka
jest jego intelektualna kondycja, i jak szybko zastepuje argumenty rozumu -
argumentami chamstwa.

Posluchaj, KWI: jak do tej pory nie byles w stanie napisac niczego madrego w
przedmitowej kwestii dyskusji o ruchu drogowym, dlatego tez nie dziwie sie, ze
puszczaja Ci nerwy i usilujesz mnie obrazic. Masz intelektualny wdziek slonia,
wiec i ta Twoja proba obrazy (mej osoby) ma tyle finezji, ile ma slon.

A na przyszlosc, zanim podejmiesz rozmowe o czyms, na czym sie kompletnie nie
znasz - zastanow sie, czy oplaca Ci sie robic z siebie publicznie kompletnego
idiote. Przeciez zawsze moze trafic sie ktos (tak jak ja w tym momencie), kto
wykaze Ci calkowita niewiedze. I bedziesz sie mocno wstydzil... wtedy wszyscy z
patrzac na ciebie - widzac Twoj wstyd - zobacza, jakie marne jednostki nosi
nasza ziemia.



Temat: Mam problemy z córką.
ja strasznie nie lubie podejscia- nie ucze sie bo to jest niepraktyczne. Wole-
nie ucze sie bo mi sie nie chce- a pewnie taka jest prawda

Moje pytanie brzmi- jak de facto sie uczy twoja corka?

Tak ze zdaje czy tak ze ma klopoty.

Jesli tak ze zdaje- zacisnelabym zeby. W pierwszej klasie gimnazjum moja sie nie
uczyla. Nie i koniec. Zacisnelam zeby )) poki jechala na 2-3, kiedy spadla na
1- staralam jej sie pomoc wrocic na poziom 3. Ale nic poza tym- nie prawilam
kazan, nie mowilam o zmarnowanych szansach. To nie jest tak ze czlowiek ma jedna
szanse i czesc. To nam sie tak wydaje.

Jesli sa przedmioty z ktorych lubi sie uczyc- dalabym jej spokoj z innych.
Natomiast walczylabym z postawa "to co jest niepraktyczne tego sie nie ucze."-
ale to ja bo ja takiej postawy nie znosze. Wlasnym przykladem est walczyc
najleiej- slowem rodzice zainteresowani wiedza jako taka- na ogol wychowuja
takie dzieci. w zwiazku u mnie takie teksty- po co to komu- skonczylyby sie
niezla dyskusja.

Ale- mysle sobie- ze przede wszystkim TY powinnas przestac myslec o zmarnowanych
szansach corki. MOze bedzie w Beskidzie NIskim malowac obrazy na szkle i pasc
owce- ale to jej zycie. Ty mozesz ja motywowac, zachecac, wspierac, ale na pewno
nie mozesz o niej myslec jako o przegranej. Bo to juz ciebie ustawia na pozycji
przeciwnika- czlowiek ma pasje a jego matka uwaza to za strate czasu. Okropnosc.

I sie zgadzam z judyta w sprawie tych twoich geniuszow Verdana Wszedzie
widzisz geniusza ))




Temat: I-sze buty, poradźcie!
No przeczytałam i muszę przyznać, że zdębiałam... Brzmi jak herezja (bez
obrazy). Rzeczywiście mam stare poglądy i zwyczaje co do bucików, bo i jestem
starą matką, więc cóż się dziwić. Moja Pani Rehabilitantka natomiast jest "na
czasie" i powiedziała, ze powinnam nakładać, jak tylko Mała zacznie stawać,
żeby nie dopuścić do koślawości, do której dziecko ma i będzie miało tendencje.
No to już teraz nic nie kapuję... Jeśli chodzi, no to wiadomo - buty, czyżby
zatem samo stawanie (np. przy meblach) nie było zagrożeniem dla stóp?? Pozdr.



Temat: Jak przezyc najazd tesciowej????POMOCY!
Gość portalu: Ola napisał(a):

> Tesciowe podobnie jak i synowe bywaja dobre i zle. Pytanie tylko czy te
> wszystkie "zle " tesciowe sa rzeczywiscie zle, czy jest to tylko subiektywna
> opinia dyktowana nienawiscia do konkurentki do serca meza. Ciekawa jestem czy
> autorce watku zdarzylo sie popelnic jakikolwiek blad wychowawczy w stosunku do
> wlasnych dzieci, czy tez robi ona wszystko idealnie? Jak rozumiem , zwazywszy
> na te potworne obrazy opisane przez Qua z kontaktow tesciowej z wnukami( noze
> kolo oczu, polamane wozki itp)jej maz jest totalnym kaleka polamanym i bez
> oczu
Chce tylko zwrocic uwage, ze w czasach dziecinstwa mojego meza tesciowa byla o ponad 30 lat mlodsza. Nie
uwazam sie tez za doskonalosc, ale jestem matka swoich dzieci i jako taka jestem odpowiedzialna za ich
wychowanie i bezspieczenstwo. A pewne zagrania mojej tesciowej sa dla mnie nie do zaakceptowania: przyklad z
przedwczoraj: synek w ramach wyglupiania sie potknal sie i udezryl w rowerek. Wsciekly powiedzial do babci: zbij
ten rower! I co zrobila babcia? Zaczela rower bic! A my od lat walczymy z agresja synka.
Wiem, ze mama bedzie chciala nampozoc, ale ja nie mam odwagi jej o nic prosic, bo prasowanie moze skonczyc sie
zelazkiem na glowie dziecka, cerowanie - igla w poscieli, etc. I naprawde nie przesadzam: wizyte w domu tesciowej
zwykle zaczynam od uprzatania pozostawionych na niskich stolikach zyletek (!!!) i nozy kuchennych. Naprawde nie
przesadzam, tesciowa jest osoba roztrzepana i nie potrafi przewidywac, ze dziecku moze przydarzyc sie wypadek.
sama dziwie sie, ze moj maz dozyl pelnoletnosci bez uszczerbku na zdrowiu. jest to dla mnie wielka zagadka.



Temat: Kocham, zdradzalem, a teraz cierpię...
Gość portalu: Mikey napisał(a):

> Masz trochę racji, ze mierze inna miara kobiete i siebie, ale to przemawia
moj
> wrodzony egoizm, ktorego nie jestem w stanie wyplenic. Zgadza się, że tak
> właśnie myślę, że mi wolno więcej, ale też zgadzam się, że nikomu nie wolno
> zdradzać, to jest niewytłumaczalne. Mój post jest pytaniem bo taki ma
być "Czy
> ja powinienem próbować do niej wrócić?" To czy ona wróci (ewentualnie) to już
> odrębna kwestia, ale weź pod uwagę , że w momencie kiedy ona nie jest taka
> święta to ja nie chcę żeby była moją przyszłą żoną i matką moich dzieci. Bo
od
> takiej kobiety oczekuję czegoś innego, a nie zastanawiania się czy moge ją
> gdzieś puścić, żeby sie "nie puściła" (przepraszam za kolokwializm, ale
> pasuje :) Tak ja nie chcę. Jak będę w małżeństwie to naprawde ze szczerego
> serca zamierzam być fair, czy to się uda to odrębna kwestia...
> Ciężko mi przed dzisiejszą rozmową tym bardziej, że jestem typem cwaniaczka,
> który z reguły owijał panienki dookoła siebie bez żadnego problemu i w
zasadzie
>
> w każdym związku byłem osobą zdecydowanie dominującą, taki już mam charakter,
a
>
> co będzie dzisiaj? dam radę się ugiąć ? nie wiem. (i nie wiem czy warto ???!)

Wiesz co? Jesteś małoletnim palantem (bez obrazy).




Temat: Czy prezydent Majchrowski
joseph.007 napisał:

> Gość portalu: X napisał(a):
>
> > ale wszystko przemawia za tym, że wyrwali nam ten teren... Nawet na
> > mapie (pomijając już historię) wygląda jak odgryziony kawałek chleba...
>
> Pod względem geograficznym i historycznym niewątpliwie masz rację. Natomiast
> nie wiem czy odwiedzałeś oba te miejsca - ja owszem (to pierwsze nawet
> kilkakrotnie) i w związku z tym chciałbym z tego miejsca uroczyście
oświadczyć,
>
> jako obywatel Małopolski, że woj. świętokrzyskie może je sobie zatrzymać na
tak
>
> długo, jak mu się podoba (bez obrazy dla plemion zamieszkujących Nieckę
> Nidziańską, ale ziemie mlekiem i miodem płynące to może tam były przed
potopem
> szwedzkim, a i w to prawdę mówiąc ciężko uwierzyć).

Ohhh :) Prawdziwa matka Małopolska niepowinna wyrzekać się ziem swoich ...
Utworzymy na tych terenach jakąś inwestycję, wspomożemy rolnictwo, Trochę
wykorzystamy turystykę (np. jeśli przypadnie nam Kozubowski park Krajobrazowy..
a jeśli nie przypadnie to też dobrze. A jeśli przypadnie nam np. Busko Zdrój to
też dobrze... ;)

:)




Temat: Długosiodło lub okolice?
Długosiodło lub okolice?
W maju mamy się przeprowadzić do miejscowości Długosiodło. Matka mojego męża
jest poważnie chora, stąd takie zmiany. Tylko tyle, że mąż będzie jeździł do
Warszawy do pracy, a ja z dwójką dzieci i chorą kobietą, bez żadnych
znajomości na tej wiosce. Bez obrazy za wioskę. Zastanawiam się czy są tu
jakieś osoby z Długosiodła? Chętnie, bardzo chętnie nawiąże korespondencję i
zapoznam się

Pozdrawiam, jeszcze ze stolicy, Julia.




Temat: oki, wiec od podstaw
otoz w srodku nie bylam, na zewnatrz niczym nie wyrozniajca sie chatka...moj
znajomy strzygl sobie trawnik sasiadujacy z trawnikeim syda i czasem zagadywal
do niego...otoz kiedys mu syd powiedzial, ze gdyby nie matka i siostra to dawno
by nie zyl i ze odcina sie od przeszlosci zwiazanej z PF....ale do rzeczy...po
tym koncercie ku jego pamieci (masz racje fotki takie sobie), w bbc byl program
o tym domu, bedzie on wystawiony na aukcji wraz z przedmiotai ktore wykonal syd
(handmade - poleczki, krzeselka itd), byly jakies obrazy ale z opowiesci
siostry syda wynika, ze po ich namalowaniu od razu szly na przemial...



Temat: Obglodalem Polski Film Kanal bardzo mi sie podobal
to parwda ze polayc atakowali niemieckie czalgi koniami albo obrazy matka boska
czestochowska



Temat: Żła matka?
Kurcze enter za szybko...A swoją drogą to tak bez obrazy fajowe : Żła
matka ;o)))




Temat: Jak zagrać facetowi na nosie??
Akurat nie coś takiego miałam na myśli...ale może zajrzy tu ktoś
z "fantazją";)...?:>

Nadzieja jest matką głupich-ale każda matka dba o swoje dziecko:)czekoladka84-
bez obrazy:)



Temat: Odkrywamy Świętokrzyskie - Sulisławice
Matka Boska Bolesna - Sulisławska
Obrazy "Zasnięcie" oraz "Wniebowzięcie Matki Boskiej" a również bardzo piękne ;)

Sulisławice bardzo ładne, Klimontów... okolice ;) warto pojechać ;)




Temat: MOJE OBRAZY - skromny dorobek
A mnie najbardziej podoba się Matka z Dzieciątkiem. Tygrys też, bo wyszedł tak
naturalnie, a nie kiczowato, jak to się czasem zdarza z dużymi kotami. Podziwiam
ludzi robiących duże obrazy, może też się porwię na coś większego. Pozdrawiam



Temat: Meble, bibeloty PRLu
Były też "obrazy święte": gdy patrzeć na wprost - Matka Boska Częstochowska;
gdzy spojrzeć z prawa - Anioł Stróż; gdy z lewa - obraz "Jezu ufam Tobie"
(Chrystus, któremu od serca spływają promienie: biały i czerwony - tak, jak
widziała Siostra Faustyna).



Temat: Rower w metrze.........Dzień świra 3
o to u brawo,brawo,czyli rower,torba,wozek z dzieckiem gratis? :-), i fakytcnzie
chwala za to,jak studiowalam w Radomiu to tamtejsza linia miejska kazala kupowac
bilety na przewozenie materialow plastycznych-czyli obrazy,
deski,teczki-porazka,za wozek matka podobno tez kasuje bilet.



Temat: przychodza...
wiesz, czyją matką jest nadzieja?
bez obrazy PPP




Temat: Obrazy
Obrazy
Padło tu na forum stwierdzenie, i to od osoby więcej wprowadzonej w sprawy
religii katolickiej - waldi3, że katolicy nie modlą się do obrazów, takie
obrazy służą wyłącznie jako swego rodzaju pomoc, dekoracja, taka
trochę "dziecinna igraszka". Mam przed sobą książkę, jaką ksiądz katecheta
rozdawał uczniom uczęszczającym na lekcje religii, na zakończenie roku
szkolnego - "Wybrał ich Bóg". Jest to historia 10 świętych, a na zakończenie
jest rozdział o kulcie obrazu -"Matka Boża Nieustającej Pomocy". Jest to ikona
namalowana przez jakiegoś artystę techniką temperową na orzechowej desce o
rozmiarach 53 x 41,5 cm. Obraz został namalowany w XIV-XV wieku i jak podają
dokumenty rzymskie, został przywieziony do Rzymu z Krety w 1499r. Obraz był
czczony w Rzymie w kościele św. Mateusza od XV do XXVII wieku. W 1798 r
wojska francuskie weszły do Rzymu, proklamowno Wolną Republikę Rzymską.
Generał A.Massena, kazał zburzyć około 30 kościołów, miedzy innymi i ten św.
Mateusza. Obraz zabrali ojcowie augustianie i przez 50 lat znajdował się w
klasztorze, obok innego czczonego obrazu -"Najświętszej Panny Łaskawej".
Modlitwy i pomoc od obrazów była inna. Ten pierwszy był propagowany do kultu,
tu dokładnie zacytuję -"miłosierdzia i łaskawości Matki Boga i ludzi, ktora
towarzyszy pobożnym dziełom, przynosi ulgę w cierpieniu, spieszy zawsze z
pomocą biednym i potrzebującym". Ten drugi jest od innych spraw i innego
kultu. Rozdzielono te obrazy (widać kulty się myliły) i obecnie znajduje się
w kościele Najświetszego Odkupiciela i św. Alfonsa w RZymie, należącym do
redemptorystów, którzy mają szerzyć ten kult obrazu. Obraz został koronowany
przez papieża Pisa IX w dniu 23 czerwca 1867 r.
Aby się nie rozpisywać, w chwili obecnej, w Polsce jest 2000 kopi tego obrazu
w 2000 kościołów. W polsce w roku 1951 w Gliwicach, została wprowadzona
najnowsza manifestacja kultu obrazu Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w tz.
nieustającej Nowennie. Jest to nieprzerwany cykl modlitw do tego obrazu (w
każdym razie przy jego obecności). W dniu 30 czerwca 1991r. papież osobiście
zaszczycił swoją obecnością kościół św.Alfonsa w Rzymie i zachęcał
redemptorystów i wiernych do pogłębiania kultu ikony. Kopię obrazu mogą tylko
robić ci redemptorysci i rozszyłać po kościołach do różnych państw. Jakby kto
inny zrobił taką kopię, to obraz nie będzie wysłuchiwał modlitw, nie może być
przedmiotem kultu.
Jak to jest w końcu z tymi obrazami?



Temat: Babki w ciąży nie mają wstydu.
A cóż to się stało, że nasze katolickie społeczeństwo, tak kochające życie
poczęte, nie zachwyca się pięknem ciężarnych i karmiących?
A poważniej: ciężarne i karmiące rzeczywiście są widokiem ładnym. Ten brzuch to
nie tłuszcz, te piersi nie wydzielają niczego wstrętnego czy śmierdzącego.
Dlaczego facetom podobają się pełne silikonu potworne balony niektórych
gwiazdek, a obrzydzenie w nich budzi widok karmiącej kobiety? Czy również, gdy
widzą w kościołam obrazy z Matką Boską karmiącą Dzieciątko, odczuwają
obrzydzenie?
Ja zazdroszczę dzisiejszym młodym matkom. Kiedyś musiałyśmy w ciąży chodzić w
okropnych namiotowatych kiecach, które miały maskować ten fakt, a tylko
szpeciły. Kiedy karmiłam piersią, musiałam planować tak wyjścia z domu, żeby co
trzy godziny znal;eżć się tam ponownie, bo przecież absolutnie nie wchodziło w
rachubę nakarmienie dziecka na ławce w parku...
A ostatnio moja synowa chodziła w ciąży, gruba jak wielorybek, z gołym
brzuszkiem - bardzo mi się to podobało.
No i jeszcze jedno: dużo ludzi (nie tylko kobiet ciężarnych) ubiera się mało
estetycznie lub po prostu ma urodę dość wątpliwą. Są otyli, brzydcy, mają
wielkie brzuchy, żylaki, krzywe nogi i plecy, obwisłe piersi, tłuste zady itp.
Ubierają się czasem tak, aby różne wady swojej urody zamaskować, a czasem nie
przywiązują do tego żadnej wagi (albo po prostu nie zauważają swoich
niedostatków). No i co? Czy robią tym komuś krzywdę? Co komu przeszkadza, że
ktoś drugi jest ubrany niezgodnie z jego standardami estetycznymi? Można sobie
pomyśleć: "O, co za wieśniara", "O, taka grubaśnica to powinna sobie podarować
to bikini", "O, facet, z takimi krzywymi nogami to ja bym na twoim miejscu w
szortach nie chodził" - i to wszystko. A może inni mają inne standardy
estetyczne? A może wprowadzić jakiś powszechnie obowiązujący standard i zakazać
ubiorów z nim niezgodnych?



Temat: CYRK, ale czemu nie na placu pokoszarowym?!
I która telewizja ma transmitować koronację?
worldmaster1 napisał:

zapytajcie księdza katolickiego dlaczego katolicy modlą się DO OBRAZÓW. Każdy
> odpowie, że nie DO OBRAZÓW ale do postaci, które te obrazy prezentują. Po co
w
> takim razie koronacje "cudownych" obrazów, skoro Matka Boża i tak jest jedna?
> Na to też jest odpowiedź - Matka Boża jest jedna, ale różna regiony inaczej

> ukazały na swoich obrazach. Te kwestie są nierozstrzygalne, kościół katolicki
> skupia znaczną większość polskich chrześcijan, a wśród nich mało kto próbuje
w
> ogóle myśleć jak niektóre ceremonie mają się do nakazów religii
> chrześcijańskiej. Dlatego też mało kto wie, że 2 przykazanie dekalogu
zakazuje
> oddawania czci jakimkolwiek wizerunkom. Przykazanie to "zniknęło w dziwnych
> okolicznościach", by niepotrzebnie nie mącić w głowach prostemu ludowi.
> Kościoły katolicke są piękne ze swoimi obrazami, rzeźbami i innymi
zdobieniami
> ale ja lubię je oglądać, a nie oddawać im cześć.

O, dzięki za jakąś przytomną wreszcie odpowiedź. dzięki.
A przy okazji, czy ktoś może potwierdzić, bo synoptycy ponoć przepowiadają na
ten dzień w Piotrkowie potężne ulewy, niepotykane od lat i silne nadzwyczaj
wiatry.
Czy konstrukcja ołtarza się nie przewróci w związku z tym? Czy szpitale są
przygotowane na większą liczbę ofiar?
I która w końcu to telewizja ma transmitować koronację? Publiczna? TVN? Czy
może miejska TV kablowa z sepleniącą prezenterką na czele, co to czyta z takim
pędem, jak by ją wygłodzony szczur chciał ugryźć w wystawiony tyłek? Co? Wiecie
coś?



Temat: Czy ja jestem inna??
Ob Kapitanie pragne popolemizować trochę.
. Kościół katolicki interpretuje to w ten nieco bardziej życiowy sposób, że
> zabronione jest oddawanie czci innym bogom poza Jedynym,

I to jest własnie pierwsze przykazanie ale nie jest drugim.
Ty zaś próbujesz ciągle udawać, że drugiego nie ma.
To co zaś nazywasz postepem to zwykla pazerna pragmatyka zyciowa przyzwalająca
na sprzedaż obrazków, figurek, medalików oraz "producję" świetych miejsc w
oparciu o "totemy i obeliski"

> Czy to naprawdę takie absurdalne? Krytykowany często "totemizm" katolików
> niewiele ma przecież wspólnego z bałwochwalstwem, gdyż święte obrazy, posągi
> itp. nie są przez nich traktowane jako cele kultu same w sobie

Powiem wprost kłamstwo. Albowiem w Częstochowie i wielu innych sanktuariach
znajduje się cudowny obraz, cudowna figurka i temu podobne cudowne wynalazki rak
ludzkich.
A teraz rodzi się pytanie. Czy Matka Boska jest jedna czy mnogość i dlaczego
doktryna katolicka dokonała rozmnożenia półbogów (niczym grecka mitologia) wraz
rozłożeniem zdolności pomiędzy szereg matek boskich i świetych. Przecież w
obliczu wszech mocnego Boga nacóz miałby istnieć św Juda od spaw beznadziejnych
itd itp.

> Na tej samej zasadzie, jeśli
> oglądasz interesujący film w telewizji, to zachwycasz się wszak filmem, a nie
> telewizorem, a już zupełną aberracją byłoby wszak, gdyby reżyser był wobec
> Ciebie zazdrosny o ów telewizor.

To porónanie to nadużycie, naciąganie.
Bardziej oddaje ten proceder sytuacja gdzie zamiast orygilnego filmu
rozprowadzasz tańszy pod tym samym tytułem, który opowid to samy lecz zupełnie
inni aktorzy grają główne role i zupełnie kto inny jest jego reżyserem.




Temat: Morderca pierwszym świętym...
. Matka Jezusa
> bardzo cierpiała jak każda matka wobec cierpienia własnego dziecka
> Chciała uciec, wycofać się, szukała zrozumienia ludzi wobec własnego
> cierpienia, pomimo, iż była wybraną przez Boga. Czy jej cierpienie
> pozwoliło odebrać fakty takimi jakimi one były?
Tak, po ludzku tak jest, ale trzeba pamiętać, że Bóg daje siłę do przetrwania największego cierpienia. Maryja została wolna od grzechu, więc i zły duch miał na nią zupełnie inny wpływ niż na innych ludzi, a to zły duch popycha ludzi ku rozpaczy.
Zebrało się tam
> wielu ludzi krzyczących, czy Jezus konający Mógł w ogóle mówić skoro
> zgon nastąpił przez uduszenie, a nie samo ukrzyżowanie?
Agonia trwała długo, początkowo wszyscy trzej mieli znacznie więcej siły i nie dusili się gdyż unosili się na nogach przybitych do krzyża. Stąd łamanie piszczeli przez żołnierzy - to właśnie miało skrócić agonię poprzez szybsze uduszenie się ukrzyżowanego. Jezus jednak nie miał połamanych nóg, ponieważ zmarł wcześniej.
Ponad to Był
> biczowany, złamano Mu nos, biczowany przez 13 żołnierzy, każdy
> uderzał 13 razy. Ciało było powyrywane, odsłonięte żebra, bito z
> tyłu i przpdu, Czy tak zmaltretowany człowiek mógł mówić? Jeżeli
> tak, bo Jezus był nie tylko człowiekiem, to czy mógł być usłyszany?
Uderzeń było 39, bo tak przewidywało prawo żydowskie, natomiast musimy pamiętać, że Jezus miał jednak dość dużo siły skoro doszedł aż na Golgotę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że droga krzyżowa odbywała się poprzez ulice Jerozolimy zapchane do granic możliwości. Upadł trzy razy - to w sumie niewiele biorąc pod uwagę wyczerpanie fizyczne, ciężar poziomej belki i kamienistą drogę, która była wybitnie niewygodna nawet dla kompletnie zdrowego człowieka. To wszystko daje obraz człowieka zmaltretowanego, ale jednak mającego jeszcze sporo siły. A kwestia tego, czy był słyszalny. Obrazy przedstawiające ukrzyżowanie pokazują wysoki krzyż i Jezusa bardzo wysoko nad ziemią, ale... w rzeczywistości ukrzyżowany wisiał ok. 1m nad ziemią, to w sumie nie jest duża wysokość i z niej słychać słowa nawet jeśli wokoło panuje wrzawa.




Temat: Katolicy i ateisci w Polsce
Gość portalu: melmire napisał(a):

> Argh......
> Zgadzam sie co do lansowania wzorow, aczkolwiek watpie czy nawet jezeli TV
> bedzie pokazywac papieza na przemian z matka Teresa to wszyscy sie rzuca
dobre
> uczynki robic. Z moich obserwacji wynika ze ludzie lubia zyc per procura - sa
> katolikami (bo ochrzczeni i praktykujacy), matka Teresa opiekuje sie
biednymi,
> a ze jest katoliczka to czesc chwaly splywa na nich. Tak troche jak kibice
> druzyn pilkarskich.
>
> Zapominasz też, że ludzi będzie sądzić Bóg, który zna tajniki serc ludzkich.
> > Jeżeli więc ludzie wiedzieć będą, że ich nieszczerość i tak będzie odkryta
> ,
> to
> > wtedy będą szczerze starać sie żyć uczciwie
> Katolicy chyba wiedza ze Bog bedzie ich sadzil, i jakos nic specjalnego sie
nie
>
> dzieje. A jesli nie wierza- to jak ich zmusic zeby uwierzyli?

Chaire,
jak już pisałem ludzie są katolikami formalnymi, brak im całkowitego
przekonania co do tego w co wierzą.
Taki jest skutek lansowania liberalnych wzorów w mediach. A teraz wyobraźmy
sobie sytuację: dziennikarz w telewzji mówi o rozwodzie piosenkarki, opatrując
go apelem: a teraz zapomnij o tej sdemoralizowanej osobie, nie kupujmy jej
płyt, ani nie nie będziemy chodzić na koncerty.
Z pewnością walor wychowawczy takiej relacji jest zapewniony.
Odnośnie zas pozytywnych wzorów nie chodzi mi o Papieża, czy Teresę, ale obrazy
bliższe ludziom. Np. uczciwego pracodawcy, który troszczy się o pracowników,
pracownika, który ze wszystkich sił prauje dla dobra swego pracodawcy,
małżonkach, którzy wychowują grzeczne dzieci itp.
T,



Temat: Muzeum Tatrzańskie kształci i zaprasza...
Zaprasza na wystawę „Mój świat. Malarstwo na szkle Agnieszki Górkiewicz.”,
która będzie prezentowana w Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława
Witkiewicza w willi „Koliba” przy ulicy Kościeliskiej 18 w Zakopanem, w
terminie od 13 czerwca do 2 września 2007 r. Na wystawie obejrzeć można 30 prac
z lat 2001-2007 pochodzących z kolekcji malarki.

Agnieszka Górkiewicz urodziła się w 1980 r. w Zakopanem. Mieszka w Bukowinie
Tatrzańskiej. Od 1992 r. maluje na szkle, jest w tej dziedzinie samoukiem. Jej
obrazy przedstawiają najczęściej postaci świętych, oraz Madonny i Anioły,
ubrane często w góralskie stroje. Maluje też chętnie rodzinne strony, a także
zajęcia ludności i miejscowe zwyczaje.
Po raz pierwszy pokazała swe prace w 1996r. na zbiorowej wystawie „Matka Boża
Ludźmierska Gaździna Podhala wśród nas”, zorganizowanej w Domu Podhalańskim w
Ludźmierzu. W tym też roku została członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
Jej pierwsza indywidualna wystawa miała miejsce w 1998 r. w świetlicy Związku
Podhalan „Śwarna” w Zakopanem. Od tamtego czasu corocznie pokazuje swe obrazy
na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.
W 1998 i 2003 roku otrzymała stypendium artystyczne Ministra Kultury i Sztuki.
Jej prace znajdują się w zbiorach: Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum
Archidiecezjalnego we Wrocławiu, Państwowego Muzeum Etnograficznego w
Warszawie, oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.

Zapraszamy: od środy do soboty w godz. od 9 do 17
w niedzielę od godz. 9 do 15
www.watra.pl/rozne/muzeum/agnieszka/DSC_3147.jpg




Temat: jak spojrzec na siebie realnie???
witaj,
wyjatkowosc jest pojeciem wzglednym. tez czuje sie wyjatkowa ;)
wiec porozmawiajmy jak wyjatkowa z wyjatkowa ;)

posiadasz pewne talenty, pasje, dobrze sie czujesz w takiej a nie w innej roli.
to jest najwazniejsze. jesli czujesz to co robisz - nie zwazaj na opinie ludzi.
przykladowo - lubisz malowac, a malujesz beznadziejnie. nie powinnas mimo
wszystko z tego rezygnowac. bo to wyplywa z Ciebie. czujesz, ze jestes dobra
matka, a wszyscy wokol mowia, ze tak nie jest - rozwaz to, ale nie bierz do
serca. sluchajac ludzi (nawet najblizszej rodziny) i probujac wpasowac sie w
obraz Ciebie jaki maja (a raczej obrazy - bo nie ma takiego co myslalby tak
samo jak drugi) - bardzo latwo mozna wejsc na nie swoja sciezke i wpasc w
pulapke, z ktorej czesto trudno sie wydostac.

moja wyjatkowosc jest dla mnie. wiem, ze jestem wyjatkowa, ale nie oczekuje, ze
inni rowniez to widza i tym bardziej sie z nia licza. staram sie pamietac o tym
jaka moge miec "wartosc" dla codziennosci, pracodawcow, rodziny, przyjaciol,
ale swoja wyjatkowosc zostawiam dla siebie.

piszesz rowniez o osiagnieciach. nawet jesli ich nie widac, a czujesz, ze
moglyby byc - sprobuj sie z nimi zmierzyc. jesli Ci sie faktycznie nie uda -
zweryfikuj opnie o sobie. ja dorzucialam lenistwo ;)

jesli ktos jest lepszy od nas - to zalezy jak na to spojrzec - jesli jest
przyjazny - zyc nie umierac - korzystac z wiedzy, doswiadczenia ile wlezie ;)

nie mozna sie porownywac, bo zawsze bedzie ktos ladnieszy, bogatszy, pomyslowy,
madrzejszy i dowcipniejszy od nas. trzeba probowac znalesc sobie swoje miejsce.
normalne miejsce - bez rywalizacji, otwarte na kontakty z ludzmi.

a najprosciej sie do tego zabrac mozna w ten sposob, ze przyznac sie przed soba
do swoich wad i sie z nimi pogodzic ;) jestesmy jacy jestesmy ;) dystans do
siebie, a realne spojrzenie przyjdzie samo ;))

czego Ci zycze:)
cossa



Temat: A co w takiej sytuacji damsko - meskiej ?
kora3 napisała:

> > > Ten sydrom wyparcia musi być to coś okropnego i tez niezwykle natre
> tnego, skoro człek ten dzieli się z nami swym problemem z nim całkowicie bez
zwiazku ni z tym forum, ni z tematem watku ....
> To jest po polsku:) ale jeśli chcesz po prostu prosciej - zwyczajnie poproś :)
Jeżeli powyzsze zdanie jest napisane po polsku, to znaczy, że posługujemy się
różną polszczyzną.
> Prościej to jest tak " Faktycznie ma problem i katuje nim nas tutaj, choc to
nie > forum w tym temacie Nie przeszkadza ci to, że czepiasz się autorki wątku,
że sugerujesz jej jakieś dość niesympatyczne intencje (choć nie o niej ani o
intencjach jest mowa,
> > Skąd Twoja pewność, suflerko?
Dokładnie do Ciebie, osobo.

> > > Całkiem niewykluczone, ze to ma zwiazek z tym na co cierpi ta osoba
> i o c
> > zym
> > nas bez zadnego powodu informuje.
> > A o czym Cię poinformowała "ta osoba"?

> No Ty o tym, ze masz symdrom wyparcia :)Nie pamietasz o czym piszesz?
Bez obrazy - rozumiesz tekst, który czytasz? Czy jedynie wydaje Ci się, że
rozumiesz?
> Jedyne co mnie nie drazni a wręcz bawi to Twoje "ą" i "ę". Oczywiście nie
> chodzi o używanie polskich czcionek.
> Razcej nie jedyne skoro watek w którym nie musisz przeciez wcale pisac wywołuje
> w Tobie tak silne emocje, a przy tym skłania do osobistych zwierzeń o swoich
> zaburzeniach ...
Pierwsza część zdania słuszna, druga na poziomie.

> > > Jak wyzej, zeby znaleźć "winnego" tego, ze coś tam się jem/jej prz
> ytrafi
> > a, albo
> > > nie przytrafia :)
> > > Mysle, ze osoba, która tak otwiarcie wspomniała o swoim problemie z
> wypie
> > raniem
> > > musi bardzo cierpieć i potrzebuje pomocy, niestety nie wiem jak jej
> pomóc
> > . Moze
> > > na forum psychologia ?
Na temat Twojego zachowania napisał już J. K. Mikke. Przypomniec Ci?
> > Wprawdzie jest to forum na temat sv ale muszę Ci to napisać. Wyjdź z ment
> alnej
> > piaskownicy (o ile potrafisz).
> >
> Widac niestety, ze nie panujesz nad swymi emocjami i silnie zaburzaja ci
> percepcje, bo nawet nic z sensem nie potrafisz odpowiedzieć.
> Powiem wprost - współczuje Ci i nie drażnisz mnie, natomiast zastanawia mnie
> Twój problem, czy mozesz cos blizej o nim napisac, poza oczywiscie objawami
> wifdocznymi tutaj?
Dziękuję za współczucie. Z matką Teresa masz jedną cechę wspólną.




Temat: moja babcia...
moja babcia...
1) przyjeżdza na święta i następnego dnia chce jechać do domu bo stęskniła
się za... kanapą
2) KAŻDE oglądąć durne kabarety, podczas których nikt nie ma prawa się
odezwać ani wyjść z pokoju. jak się juz komuś uda wydostać, zaczyna ryczeć,
że to takie fajne i dlaczego my tego nie oglądamy
3) ciągle płacze
4) kiedy jedziemy do niej na wszystkich świętych, każde wstawać nam o 7 rano
(!!!) i pędzić na cmentarz. a po skończonej pracy czepia się, że chcę iść
gdzieś z matka
5) MUSI oglądać wszystkie polskie seriale
6) kiedyś do nas przyjechała akurat jak telewizor był zepsuty (nie było
obrazy, był tylko dźwięk). poryczałą się, powiedziała, że gdyby wiedziałą to
by nie przyjechała, usiadła na fotelu i słuchała (oczywiście nikt sie nie
mógł odezwać)
7) ciągle mówi, że powinniśmy oddać nasze 4 koszatniczki i 2 koty :-) i kupć
sobie psa
8) mówi, że bardzo lubi zwierzęta, jednak kiedy siada na kanapie w kuchni,
zawsze podkłada sobie pod tyłek gazetę "bo tu koty siedziały a one są brudne"
(nie są)
9) pojachyłyśmy do niej z mamą. mama poszła się spotkać ze znajomymi i nie
wracała dosyć późno. babcia mnie zamęczała, ryczała, kazała wydzwaniać (nie
odbirała), i cały czas powtarzała "jak ona tak może? przyjeżdża do mnie i się
tak... puszcza" oczywiście cały czas rycząc
10) za każdym razem jak przyjeżdża pokazuje mi kilka razy na mapie gdzie się
urodziła
11) zawsze powtarza te same historie po kilka razy
12) siedzimy w domu/mieszkaniu, ktoś wychodzi do toaletya ona się zawsze
głupio pyta 'gdzie idziesz'
13) ogólnie jest człowiekiem, który ma naturalną zdolność podnoszenia
ciśnienia...

a wasze babcie?? :)



Temat: Dlaczego aborcja nie jest 'Morderstwem'!!
Jakie informacje 'przenosi' czlowiek?
Gość portalu: BD napisał(a):

> Witam,
>
> Też się przełamię - jak Agrafek. Nie ma się co podniecać przytoczoną
> argumentacją. Argument ze świadomością jest słaby, bo dość arbitralny.

Dlaczego 'slaby', 'dosc arbitralny'?! To nie jest jedyny arg. mysle, ze
rowniez ty potrafisz wymienic wiecej arg. wyznaczajacych roznice pomiedzy
czlowiekiem i zygota.

> A ja podam inny, naukowy, za "pro life", który chyba jeszcze nigdy się nie
> pojawił. Otóż z punktu widzenia teorii informacji parotygodniowy zarodek ma
> złożoność Kołmogorowa (Kolmogorov complexity - taka lepsza entropia)
> praktycznie taką jak dziecko narodzone: zarodek = czlowiek.zip w systemie
Matka
>
> OS. I co z tym zrobi nasz mądry kognitywista?
>
> pozdrawiam,
>
> BD

Dziekuje za interesujacy argument, rzeczywiscie nie spotkalem sie z nim, malo
tego 'byl tak blisko', a jak dotad nie wykorzystalem go, ale zaraz nadrobie
zaleglosci, poniewaz jest to jak najbardziej kolejny argument Pro-choice.

Czy ty jestes tylko i wylacznie nosnikiem informacji genetycznej?
Jak widac z powyzszego nie, poniewaz 'nosisz' w sobie informacje o np.'teorii
informacji', BA nawet ja przekazujesz.
Czlowieka od zygoty rowniez odroznia mnogosc przenoszonych informacji
oprocz 'informacji o ludzkim genomie', jak i sposob ich przenoszenia
(pismo,algorytmy, obrazy, slowa,....).
Oczywiscie mozna zadac sluszne pytanie czy 1 mieszieczne dziecko rowniez
jest 'nosnikiem informacji' innych niz genetyczne?
Dla nas tak.
Dziecko wydajace krzyk, informuje nas, ze 'czegos potrzebuje' lub 'cos jest
nie tak'. Z biegiem nastepnych tygodni zauwazy, iz jesli czegos 'chce' lub cos
mu sie nie podoba wystarczy troche 'pokrzyczec'.
Czy dla nas 'ono' przekazuje informacje? Tak.
Z biegiem miesiecy/lat nauczy sie przekazywac informacje bardziej dokladne,
skomplikowane itd.

pozdrawiam i zycze pomyslnosci w odnajdywaniu kolejnych roznic, pomiedzy
Czlowiekiem a zygota, czy tez 'genomem ludzkim'

J.K.

p.s. jezeli inz. gen. rozwinie sie do tego stopnia, iz bedziemy w stanie z
wycietego wyrostka robaczkowego, sklonowac 'czlowieka' z wiekszym
prawdopodobienstwem niz prawdopodobienstwo, ze zygoty urodzi sie dziecko, to:
Czy wtedy wyrostek bedzie Czlowiekiem? wszak posiada taki sam material
genetyczny jak czlowiek;-)




Temat: Prezydent, zastępcy i Rada Miejska OSKARŻENI
Kuj się kregi w kopyta sam.
kregi napisał:

> Nie ma to jak mieć absolutną racje w punkcie trzecim i już nie miec racji w
> punkcie czwartym :-)).
>
> Ja jeszcze raz powtórze każdy jest kowalem własnego losu nawet ten sprzedawca
> który sprzedaje alkohol dziecią i on za to ponosi odpowiedzialność.
> I też kowalem własnego losu jest firma ktora miała strzec porządku.
> pozdrawiam

Nie, głupcze. Nie każdy jest kowalem własnego losu. Kowalem losu dzieci,
młodzieży i przyszłych pokoleń, przygłupie jeden, są rodzice, opiekunowie,
wychowawcy, kościół (jeżeli ktoś uczęszcza), pisarze, artyści, przewodnicy
duchowi, autorytety moralne, organizacje społeczne, a przede wszystkim państwo
za pośrednictwem przedstawicieli władzy. Gdyby społeczeństwo miało funkcjonować
według twojego, kretynie, scenariusza, to po kilku pokoleniach członkowie tego
społeczeństwa przemieniliby się w pokwikujące świcie i pochrząkujące dziki. Co
też, tu ci wyjątkowo przyznaję rację, tak się właśnie teraz w Polsce dzieje.
Powinni cię wybrać prezydentem tego kraju. Akuratny format z ciebie na to
stanowisko. Ale pora zaCHamować to CHamstwo. Nie wypisuje tutaj więcej bredni,
bo na to forum dzieci też zaglądają i gotowe uwierzyć w twoje banialuki. Ty to
pewnie Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Piotrkowie pod dowództwem pana Kukulskiego
ukończyłeś? To czuć. Tragedia. Nalej sobie browarku, kowalu swojego losu. A
najlepiej ze cztery od razu.
PS Dzieciom, a nie dziecią - analfabeto. W WSP przepuszczali analfabetów
kończących pseudopedagogikę za pieniądze i obrazy dla profesorków. Mamusia jest
sprzedawcą w sklepie i sprzedaje małoletnim alkohol? No tak, jaka matka, taki
syn. Przyjdzie na was czas.




Temat: Życie po śmierci?
Witaj

Też straciłam ojca. Miałam wtedy zaledwie kilkanaście lat i bardzo to
przeżyłam. Współczuję Ci serdecznie, ponieważ wiem, jak dotkliwa to strata.
Wiele lat zajęło mi pogodzenie się z tym, a koszty, jakie zapłaciłam były
bardzo wysokie. Umarł mój kontakt z matką, która nie umiała udźwignąć
samodzielnego rodzicielstwa - do tej pory jesteśmy sobie bardziej obce niz
bliskie. W przeciwieństwie do Ciebie jednak, jestem raczej typem agnostyka i
nie wierzę, że istnieje zycie po śmierci, choć bardzo chciałabym, zeby tak
było. Wybacz...takich słów nie powinno się wystosowywac w stosunku do kogoś,
kto właśnie stracił bliską osobę.

Żyję jednak wśród ludzi, którzy wierzą w Boga, życie pozagrobowe itd. Do nich
nalezy między innymi moja siostra, którą śmierć ojca dotknęła równie mocno,
jak mnie. Z tych dwóch - skrajnie obcych sobie filozofii, udało mi się
stworzyć coś, w co wierzę i, jesli Tobie to pomoże, chętnie sie tym z Toba
podzielę. Otóż. Ufam, że istnieje jakaś ponadludzka sprawiedliwość, wedle
której każemu będzie dane to, w co wierzy (słowa te wypowiedział Woland
w "Mistrzu i Małgorzacie"). Tym samym, pewnie istnieje szansa na to, że Ty i
Twój tata kiedys się spotkacie. Wierzę w istotę rozumu. W to, że choć giniemy
sami i giną nasze myśli, mysli o nas nie umierają i tak naprawdę pamięć o nas -
jako inna forma naszego istnienia, jest nieśmiertelna. Wierzę w miłość, która
trzyma przy życiu obrazy tych, którzy odeszli, udowadniając, że nawet mimo
faktu, iż pochodzimy z materii, materią do końca nie jesteśmy.
Ufam, że dzięki miłości i zaangazowaniu Twoich myśli, Twój tata zawsze będzie
obecny obok Ciebie, wtedy, kiedy będziesz go potrzebować. Ja śnię o moim ojcu
bardzo często i są to cudowne sny. Pełne ciepła i bezpieczeństwa, którego
zawsze szukałam, a którego nie było fizycznie. Nie traktuję ich jednak jako
proroczych, ponieważ nie wierzę w istnienie takowych. Wierzę natomiast w
podświadomość i wydaje mi się, że to ona odpowiedzialna jest za istnienie tak
zwanych kontaktów paranormalnych, w których zapewne cos jest, skoro co krok o
nich słyszymy.

Kiedy byłam młodsza, bardzo chciałam, żeby ojciec "przyszedł" do
mnie "stamtąd". Żeby mnie uspokoił i ukoił skołatane myśli.
Dziś nie mam takiej potrzeby, ponieważ pogodziłam się z tym, że widocznie jest
jakis powód, dla którego nigdy nie przyszedł. Istnieje jednak we mnie, w moich
myślach, snach i nawet w odbiciu w lustrze, które czasem "pozycza" sobie jego
mimikę i gesty. I to mi wystarcza, choć nigdy nie uśmierzyło tęsknoty.

Życzę Ci spokoju myśli i ukojenia.
Kasjusz



Strona 1 z 2 • Wyszukano 89 wypowiedzi • 1, 2